Podano, że dynamika wyniosła -0,5% oraz -0,1% bez samochodów. Opublikowano również cotygodniowy raport z rynku pracy dotyczący ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych. Tutaj nie było większego odchylenia od prognoz, które oscylowały wokół 325.000, a podano 331.000. Zaskoczyła za to publikacja dotycząca wskaźnika zmian cen produkcji sprzedanej PPI, który przy prognozach +0,3% wyniósł +0,7%. To bardzo nieznacznie wpłynęło na umocnienie dolara, które jednak po krótkiej chwili zostało skorygowane. Można przypuszczać, że nieco wyższa inflacja i idąca za tym perspektywa podwyżki stóp procentowych zostały już przez rynek od dawna wycenione, zatem aktualnie tego typu sygnały będą spotykały się z coraz większą obojętnością rynku.
EUR/USD
Dzisiejsze umocnienie amerykańskiej waluty zawdzięczamy po części impulsowi, jakim było przełamanie przyspieszonej linii trendu wzrostowego na tym rynku, które w momencie generowania sygnału osłabienia, zbiegło się także z zejściem pod niedawny opór, czyli poziom ok. 1.1890. Obecnie widać nadal przewagę podaży i perspektywa testowania wsparć jest tu bliższa, niż kontynuacji umocnienia euro. Sygnałem, który świadczyłby o możliwości większego osłabienia dolara, byłoby wyjście dopiero nad opór w postaci wczorajszego szczytu na 1.1789, który pokrywa się tym samym z 38,2% zniesieniem ostatniej fali deprecjacji euro. Jeśli testowanie tego oporu byłoby poprzedzone wcześniej testem okolic wtorkowych minimów i dopiero stamtąd obserwowalibyśmy wzrostowego odbicie, można by wówczas również mówić o formacji podwójnego dna z linią szyi właśnie na wczorajszym wierzchołku. Zatem do momentu wyjścia nad wspomniany opór przewagę nadal będzie miała podaż i test wsparć, z ich pogłębieniem włącznie, będzie tu bardziej prawdopodobny.
USD/JPY
Dolarjen zachowywał się dziś bardzo technicznie. Najpierw doszło do niewielkiego odbicia od poziomu poniedziałkowego maksimum na 114.15, który to poziom był oczywiście najbliższym oporem. Po ponownym ataku opór został przełamany, jednakże rynek zatrzymał się niemal co do punktu na wskazywanym wcześniej, 50% zniesieniu fali deprecjacji dolara z poziomu szczytu z grudnia 2002r. Opór ten zlokalizowany jest na 114.50. Warto jeszcze zauważyć, że podażowe znaczenie tego rejony, wzmocnione jest przebiegającą nieznacznie wyżej linią trendu spadkowego, która wyprowadzona jest po szczytach z grudnia 2002r. oraz sierpnia ubiegłego roku. Poziomami wsparcia będzie w pierwszej kolejności linia trendu wzrostowego przy cenie 113.35 oraz nieco niżej ostatnie dołki, czyli dzisiejszy na 112.84 oraz wczorajszy przy 112.43.