W bardzo ważnym punkcie znajduje się obecnie rynek dolarjena. Od wczoraj widać tu wyraźną presję podażową na 50% zniesieniu trendu aprecjacji jena z grudniowego szczytu 2002r. Zniesienie to zlokalizowane jest przy cenie 114.50. Nieco wyżej podażowo działa również poziom linii trendu spadkowego od wspomnianego wyżej szczytu poprzez wierzchołek z sierpnia ubiegłego roku. Obecnie wygląda na to, że rynek ma w tym miejscu problemy. Jeśli udałoby się trwale wyjść wyżej, to możemy być świadkami kolejnego, bardzo dynamicznego ruchu, bowiem takowy zwykle się pojawia po dłuższej konsolidacji w wąskim zakresie wahań przy jakimś wsparciu/oporze. Zatem ewentualne wybicie powinno tu być bardzo interesujące. Sygnałem, że możemy mieć do czynienia z korektą, byłoby przebicie ostatnich minimów, czyli wczorajszego dołka na 112.84 oraz nieco ważniejsze, środowe minimum przy cenie 112.43. Obecnie najbliższym wsparciem jest poziom poniedziałkowego szczytu na 114.15, który zbiega się już niemal z przyspieszoną linią trendu wzrostowego, która również może tu działać popytowo. W rozstrzygnięciu sytuacji może pomóc również eurodolar, w przypadku ewentualnej materializacji formacji podwójnego dna. Wówczas na dolarjenie obserwowalibyśmy również presję na deprecjację amerykańskiej waluty. EUR/JPY
Stosunkowo spokojnie zrobiło się na rynku eurojena. Nieznaczne przesunięta została przyspieszona linia trendu wzrostowego, na której rynek właśnie balansuje. Obecnie znajdujemy się tu w zakresie krótkoterminowej konsolidacji między linią trendu wzrostowego, która stanowi dolne ograniczenie wzrostowego kanału, zbiegające się również ze środowym, lokalnym dołkiem przy cenie 134.31, a wczorajszym maksimum, które wyznaczone zostało na poziomie 135.75. Ze względu na fakt odbicia się w środę od dolnego ograniczenia wzrostowego kanału, a dokładniej jego wyznaczenia, bardziej prawdopodobna będzie presja na test górnego ograniczenia, które znajduje się obecnie przy cenie 136.96. Jednakże w pierwszej kolejności kupujący uporać się muszą ze wspomnianym, wczorajszym szczytem. Podażowo działać będzie wyżej także poziom szczytu z 15 marca przy cenie 136.35. Jeśli jednak pojawiłaby się tendencja do odbijania rynku eurodolara i utworzenia tam wspomnianej formacji podwójnego dna, to z pewnością stanowiłoby to przesłankę do umocnienia się euro do jena. Zanegowaniem tego scenariusza i przekreśleniem tym samym byczych szans w krótkim terminie, byłoby wybicie się dołem ze wzrostowego kanału przy 134.31 obecnie.
GBP/USD
Od dzisiejszego poranka widoczna jest tu możliwość osłabienia się dolara do funta. Bardzo ciekawa sytuacja ma tu miejsce odnośnie kształtowania się dziś dna. Proszę zauważyć, że niemal identyczna sytuacja miała miejsce we wtorek, gdzie dno ustanowione zostało również trzema podejściami rozłożonymi mniej więcej w równych odstępach czasu. Nie jest to oczywiście 100% wiarygodną przesłanką, że szykuje się tu teraz analogiczne umocnienie się funta po takim samym ukształtowaniu dna, bowiem zależność jest tu zbyt widoczna. Przesłanką za umocnieniem brytyjskiej waluty byłoby za to przebicie linii trendu spadkowego wyznaczonej od szczytu z ubiegłego piątku po środowym wierzchołku. Działa ono obecnie podażowo przy cenie 1.7675. Wsparciem jest wspomniane, dzisiejsze i wczorajsze dno na ok. 1.7570 i nieco niżej również wtorkowe minima przy ok. 1.7540, które to poziomy również mogą stanowić rodzaj filtra po przebiciu najbliższych wsparć. Proszę zauważyć, że również w przypadku rynku funta kształtuje się obecnie formacja podwójnego dna, która jest analogiczna do rynku eurodolara. Jeśli doszłoby do odbicia mniej więcej ze wspomnianego wsparcia na 1.7540 i dolar osłabłby do poziomu linii szyi, czyli środowego maksimum (1.7804), to wygenerowany w ten sposób sygnał kupna doprowadzić powinien funta w okolice linii szyi wielomiesięcznej formacji głowy i ramion przy 1.8045 obecnie.
USD/CHF
Wczoraj dolar wyraźnie umocnił się do franka szwajcarskiego. Przyczyny takiego zachowania, oprócz umocnienia się dolara również do pozostałych walut, upatrywać można w wybiciu rynku z około 3-dniowej formacji klina zniżkującego. Aprecjacja amerykańskiej waluty zatrzymała się jednak przy poziomie wtorkowego szczytu, czyli 1.3083, skąd rynek wyraźnie się odbił. Z jednej strony potwierdza to znaczenie tego poziomu jako oporu, z drugiej jednak strony podważyło nieco formację ponad 2-tygodniowego klina zwyżkującego, którego górne ograniczenie znajduje się nieznacznie nad poziomem wczorajszego wierzchołka, czyli 1.3110 obecnie i tym sposobem nie zostało już przetestowane. Najbliższe wsparcie stanowi dolne ograniczenie wspomnianej formacji, które działa popytowo przy cenie 1.2930, zatem byki mogą tu liczyć na pomoc. Wyjście pod ten poziom byłoby już równoznaczne z wybiciem się z klina dołem, a tym samym trend utraty wartości dolara do franka nabrałby prawdopodobnie większego tempa. Poziomem, który mógłby jeszcze wyhamować rynek po ewentualnym wybiciu, będzie wsparcie przy cenie 1.2876, które stanowi środowy dołek.