Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 17.05.2004 16:47

Sesję zaczęliśmy niemal analogicznie jak w zeszły poniedziałek. Dokładnie

ten sam czynnik psuł atmosferę na wszystkich rynkach - japoński Nikkei,

który spadł w nocy ponad 3%. Do tego doszedł jeszcze zamach przewodniczącego

powołanej przez USA irackiej Rady Zarządzającej i nastroje w Eurolandzie

były wprost fatalne. Oczywiście można gdybać, co by było gdyby z rana nie

Reklama
Reklama

nadeszły tak złe wiadomości. Ale oprócz wszystkich optymistycznych

odpowiedzi, które sugeruje relatywna siła naszego rynku, są też takie, że

nie znalazły się znowu absolutnie żaden popyt i zaliczylibyśmy 3% spadek.

A tak w momencie gdy kontrakty otworzyły się kolejną luką 22 pkt. i

dorzuciły jeszcze 8 pkt. wraz z rynkiem kasowy, a indeks rozpoczął od nowego

minimum na okrągłym 1600 pkt.......to wtedy rozpoczęło się łapanie dołka i

Reklama
Reklama

tak już poszło do końca sesji. O ogromnym wyprzedaniu pisałem już w

Weekendowej, a gdy doszły do tego poranne spadki, nie trudno było znaleźć

chętnych do kupna.

Ale niestety nie był to żaden zwrot, który pozwalałby mówić o zakończeniu

spadków. Na początku sesji fundusze praktycznie nie były obecne. Oglądaliśmy

tylko małe transakcje, które wyraźnie pochodziły od mniejszych inwestorów.

Reklama
Reklama

Zarządzający dużymi funduszami nie mogą sobie pozwolić na łapanie dołków.

Aktywność wzrosła dopiero w momencie, gdy doszliśmy do piątkowego

zamknięcia. Tam ustawiła się dużą podaż, nie wierząca, że nasz rynek jest w

stanie przeciwstawić się tak fatalnej atmosferze na zachodzie. Duża podaż.

A jednak rynek dał radę, choć cały Euroland wciąż spadał po 2%, BUX

Reklama
Reklama

większość sesji -0,5% i tylko GPW wyszła na plusy. To wyjście na plusy było

już nieco bardziej przekonujące, bo na nieco większym obrocie poprowadził je

PEO, a w momencie zadyszki nie było żadnej szybkiej realizacji zysków. Nawet

arbitrażyści nie wystraszyli popytu w drugiej części sesji.

Po takim "zwrocie", a szczególnie po teście psychologicznego 1600 pkt. na

Reklama
Reklama

indeksie, nastroje powinny wyraźnie się poprawić. Absolutnie nie można

jednak po takiej sesji powiedzieć, że zakończyliśmy falę spadkową. Na razie

większość popytu to gra pod odreagowanie i wykorzystywanie ekstremalnie

wyprzedanego rynku. Jeśli BUX.gif (dzisiaj zamknięcie na +0,17%) przebije

linię trendu, a SP500_d.gif średnią 200 sesyjną, to dzisiejszy popyt ulotni

Reklama
Reklama

się z rynku bardzo szybko, a rynek musiałby najpierw przejść dłuższą

konsolidację, by pojawili się inwestorzy liczący na nieco większą falę

wzrostową niż tylko odreagowanie i testowanie ostatnich oporów na lukach

bessy Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama