Sesję zaczęliśmy niemal analogicznie jak w zeszły poniedziałek. Dokładnie
ten sam czynnik psuł atmosferę na wszystkich rynkach - japoński Nikkei,
który spadł w nocy ponad 3%. Do tego doszedł jeszcze zamach przewodniczącego
powołanej przez USA irackiej Rady Zarządzającej i nastroje w Eurolandzie
były wprost fatalne. Oczywiście można gdybać, co by było gdyby z rana nie