Niemiecki ZEW znowu rozczarował. Wystarczy przypomnieć, że ostatnio spadł z
57,6 w marcu, a szczyt był w styczniu na 72,9. Teraz pogłębienie spadku do
46,1 i to głównie wspomniane obawy o ceny ropy. Dla nas mało fortunnie, bo
indeks zbliżał się właśnie do sesyjnego szczytu i dane spowodowały zwrot na
tym poziomie. Trwały zwrot, czy tylko zbieranie sił przed nowymi maksami ?