Dzisiejsza zwyżka jeszcze niczego nie przesądza. Jest to na razie próba powrotu WIG20 do luki bessy z połowy maja (1676-1700 pkt), która jak dotąd okazała się zbyt mocną barierą dla byków. Z drugiej strony wczorajsza zniżka nie zdążyła nawet nabrać tempa, więc powtórka scenariusza szybkich spadków z początku maja stała się mniej prawdopodobna. Bykom sprzyja niewątpliwie wsparcie na poziomie 1600 pkt. W tej sytuacji realna wydaje się konsolidacja właśnie między tym wsparciem, a oporem w postaci luki bessy. Właśnie taki scenariusz uwiarygodnia biała świeca powstała na wykresie tygodniowym w ubiegłym tygodniu. Być może czeka nas nawet kilka tygodni takiego niezdecydowania.

Poprawa nastrojów w USA oddaliła groźbę szybkiego odwrócenia trendu na spadkowy. Na wykresie S&P 500 udało się obronić wsparcie wynikające z dołka z marca. Bardziej realna stała się natomiast zwyżka nawet o kilkadziesiąt punktów tak jak to było w minionych miesiącach. Z pewnością oddalenie się od wsparcia dodało otuchy inwestorom.