Inwestorzy otrzymali zrewidowane dane odnośnie dynamiki PKB w I kwartale, które były nieco gorsze od prognoz (4,5%) i okazało się, że PKB wzrósł faktycznie o 4,4%. Nieco gorsze okazały się również cotygodniowe dane dotyczące ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych. Spodziewano się ilości 335.000, a faktycznie wpłynęło 344.000 wniosków o zasiłek. Dzisiejsze popołudnie również nie powinno należeć do nudnych, bowiem o godzinie 14:30 otrzymamy dane o dynamice wydatków (prog.0,5%) i dochodów (prog.0,2%) ludności. O godzinie 15:45 podany zostanie Michigan Sentiment (prog. 94,2pkt) i 15 minut później Chicago PMI (prog. 62pkt). Przy większych odchyleniach od prognoz dane mogą istotniej wpłynąć na rynek.
EUR/USD
Wczorajsze wybicie się z kilkudniowej formacji klina zwyżkującego górą doprowadziło do stosunkowo silnej fali aprecjacji europejskiej waluty. Nadal jest zatem podtrzymywany wyraźny, krótkoterminowy trend osłabienia dolara. Po szybkim umocnieniu się europejskiej waluty obserwujemy już jednak konsolidację w okolicach 1.2250 - 1.2300. Rynek przebił wczoraj poziom oporu, jaki wyznaczał szczyt z 8 kwietnia oraz nieco niżej również 38,2% zniesienie trendu deprecjacji euro z poziomu 1.2915 do ostatnich dołków. Najbliższym poziomem oporu jest kolejne, 50% zniesienie znajdujące się przy cenie 1.2337 oraz nieco wyżej również szczyt z 1 kwietnia na poziomie 1.2384. Krótkoterminowo rynek zmaga się właśnie z kolejną, przyspieszona linią trendu wzrostowego, jednakże biorąc pod uwagę spory kąt jej nachylenia, nie należy do niej przywiązywać zbyt dużej wagi. Jej przebicie może tu być zwiastunem co najwyżej pewnego wyhamowania tempa osłabiania dolara.
USD/JPY
Trend deprecjacji amerykańskiej waluty doskonale widoczny jest również w stosunku do jena japońskiego. Można założyć, że rynek porusza się tu od około 2 tygodni w zakresie spadkowego kanału i zmierza teraz do jego dolnego ograniczenia, które znajduje się obecnie przy cenie 110.18 i poziom ten stanowi tym samym potencjalne wsparcie. Najbliższym poziomem oporu jest teraz linia trendu spadkowego wyznaczona poprzez szczyty z 25 i 27 maja, która działa podażowo w rejonie 111.47. Obecnie ruchy dolarjena w dużej mierze zależą od zachowania eurodolara i ewentualna korekta na tamtym rynku przełożyć się powinna na test wspomnianego oporu. Dopiero wyjście nad linię trendu spadkowego może świadczyć o możliwości wykonania nieco głębszej korekty ostatniej przeceny amerykańskiej waluty w stosunku do jena.