Reklama

Komentarz popołudniowy Palladia.pl

Rynek PLN: Dzisiejsza sesja przyniosła nieznaczne, ponowne umocnienie się naszej waluty. Zagraniczni inwestorzy dobrze przyjęli ranne informacje z Sejmu, gdzie nie pojawiła się żadna nowa kandydatura na premiera i tym samym SLD nadal popiera mającego dobre notowania wśród zachodnich funduszy, Marka Belkę.

Publikacja: 28.05.2004 18:01

Ponownie wzrosły także spekulacje i oczekiwania co do szans na podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, czerwcowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Wprawdzie minister finansów Andrzej Raczko zapewnił, iż podwyżka stawki VAT jaka miała miejsce po naszym wejściu do Unii Europejskiej, nie będzie miała natychmiastowego wpływu na inflację, to jednak inwestorzy liczą na to, iż Radę skłoni do tego nadal duży wzrost gospodarczy (w opinii przemawiającego dzisiaj w Sejmie wicepremiera Hausnera w II kwartale b.r. jego dynamika utrzyma się w okolicach 6 proc.) i wciąż istniejące niebezpieczeństwo dalszego wzrostu cen paliw. Jak powiedziała członek RPP, Halina Wasilewska-Trenkner, w czerwcu wpływ naszej akcesji do Unii Europejskiej będzie już bardziej widoczny, co pozwoli lepiej ocenić panujące tendencje. Dodała, iż Rada będzie się uważnie przyglądać informacjom o zmianach cen paliw, żywności i danych o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej.

Rynek międzynarodowy:

Pierwsze godziny dzisiejszego handlu europejskiego przyniosły osłabienie się wspólnej waluty i dolar nieznacznie odrobił wcześniejsze straty. Stało się tak pomimo, iż opublikowane przed południem dane makroekonomiczne były nieco lepsze dla euro - jak poinformował Eurostat wstępna inflacja w maju wzrosła do 2,5 proc. r/r z 2,0 proc. r/r w kwietniu i przy oczekiwaniach na poziomie 2,4 proc. r/r, do czego przyczyniły się rosnące ceny ropy. Przypomnijmy, iż średnioterminowy cel inflacyjny Europejskiego Banku Centralnego to utrzymanie inflacji nieznacznie poniżej 2,0 proc. r/r. Tym samym dzisiejsze informacje pokazują wyraźnie, iż o obniżce stóp procentowych w Eurostrefie można już zapomnieć, a raczej pomału należy zacząć zastanawiać się nad ich podwyższeniem. Do takiego ruchu dojdzie jednak nieprędko, gdyż obecne ożywienie w europejskiej gospodarce jest jeszcze dosyć kruche - opublikowany dzisiaj przez Komisję Europejską indeks nastrojów konsumenckich liczony wg. nowej metodologii, wzrósł w kwietniu tylko nieznacznie do 100,3 pkt. wobec 100,2 pkt. przed miesiącem, a indeks klimatu koniunktury spadł do -5 pkt. z -4 pkt. w kwietniu.

O godz. 14:30 przyszły pierwsze informacje z USA, które okazały się nieco lepsze. Departament Handlu poinformował, iż w kwietniu wydatki osobiste wzrosły o 0,3 proc. wobec prognozowanych 0,2 proc., a dochody zwiększyły się o 0,6 proc. wobec szacunków na poziomie 0,5 proc. Przed nami kolejne dane. Rynek obawia się jednak, iż publikowane o godz. 15:50 informacje o nastrojach konsumenckich (szacunki 94,2 pkt.) i aktywności gospodarki w regionie Chicago o godz. 16:00 (szacunki 61,0 pkt.) mogą być gorsze od oczekiwań.

Przygotował:

Reklama
Reklama

Marek Rogalski

Analityk walutowy

www.palladia.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama