Japońska waluta umacnia się również w stosunku do europejskiej, przy czym tutaj ruch jest dziś rano nieco bardziej wyraźny, a to za sprawą dodatkowego impulsu, jakim jest osłabienie się euro do dolara. W piątek skutecznie broniło się jeszcze wsparcie w okolicach 134.30, gdzie zlokalizowane były dołki z 12, 21 i 24 maja. Poziom ten został jednak przełamany rano, co doprowadziło natychmiast do realizacji zleceń stop i szybkiej przeceny euro. Poziom ten stał się teraz oporem. Najbliższym wsparciem jest linia trendu wzrostowego, która wyznaczona jest poprzez dołki z 13, 26 i 27 kwietnia. Zlokalizowana jest ona przy cenie 133.60 i powinna nieco wyhamować wyprzedaż europejskiej waluty. Jej przebicie byłoby już jednoznaczne z załamaniem ostatniego, 1,5 miesięcznego trendu osłabiania się jena do euro, jednakże dla trwałości takiego sygnału wskazane byłoby również trwalsze umacnianie się dolara do euro. Oporem, którego przekroczenie sugerowałoby jednak możliwość kontynuacji dotychczasowej tendencji osłabiania jena, byłby powrót rynku nad opór, jaki wyznaczył poziom dzisiejszego szczytu, czyli 135.13.
GBP/USD
Nadal mocny pozostaje funt brytyjski w stosunku do dolara. Tutaj umocnienie dolara do euro nie zyskało mocniejszego przełożenia. Oprócz samej siły obecnego trendu, można by się tu jeszcze doszukiwać przyczyny w fakcie wspomnianego zamknięcia dzisiaj rynków finansowych w Wielkiej Brytanii, co również powodować może ograniczone wahania funta również w stosunku do pozostałych walut. Najbliższym wsparciem jest obecnie przyspieszona linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 1.8280. Jej przebicie przybliżałoby już test poziomu linii szyi wielomiesięcznej formacji RGR, nad którą udało się bykom we wtorek ponownie powrócić. Ruch w jej kierunku można by wówczas odczytać jako ruch powrotny. Znajduje się ona teraz przy poziomie 1.8080. Najbliższym oporem jest piątkowe maksimum przy cenie 1.8424 i jego przebicie świadczyłoby o możliwości ataku na kolejne opory, tym razem już o charakterze średnioterminowym. Największe znaczenie będzie miał poziom szczytu z 1 kwietnia, który zlokalizowany jest przy cenie ok. 1.8600 i tutaj podaż powinna się już zdecydowanie bardziej zmobilizować do działania. USD/CHF
Nieznaczna tendencja do umacniania amerykańskiej waluty widoczna jest w przypadku franka szwajcarskiego. Rynek doszedł już do najbliższego oporu, jakim jest piątkowe maksimum przy cenie ok. 1.2550. Wyjście wyżej doprowadzić powinno do ruchu w okolice krótkoterminowej stabilizacji z ubiegłego tygodnia, która ograniczona była zakresem 1.2661 - 1.2740. Podażowe znaczenie tego rejonu wzmocnione jest również poprzez znajdujące się tam 38,2% zniesienie ostatniego trendu deprecjacji dolara. Znajduje się tutaj również linia trendu spadkowego, wyznaczona po szczytach z 14, 20 i 24 maja. Zlokalizowana jest ona teraz przy cenie ok. 1.2680. Najbliższym wsparciem jest piątkowy dołek przy poziomie 1.2426 i jego przebicie świadczyłoby już o zakończeniu krótkoterminowego odreagowania, jednakże musiałoby się to odbyć również w połączeniu z kontynuacją trendu osłabienia dolara do euro.
EUR/PLN
Od kilku dni jesteśmy świadkami ruchu eurozłotego w niewielkim przedziale ok. 5 groszy. Od dołu rynek ograniczony jest wsparciem, jakie zostało wyznaczone poprzez dołek z 24 maja. Poziom ten jest tym bardziej istotny, że był od tego czasu już kilkukrotnie potwierdzany. Mniej więcej podobnej wagi wsparcie znajduje się przy cenie 4.6767, który to poziom jest szczytem z 26 maja. Wybicie się z tego zakresu powinno już nakreślić krótkoterminowy kierunek. Dzisiaj, z racji widocznej tendencji do nieznacznego osłabiania euro względem dolara, większe szanse będą na testowanie dolnego ograniczenia wspomnianego zakresu oraz na wybicie się z niego dołem, w czym pomaga fakt utrzymywania się na rynku krótkoterminowego trendu wzrostu wartości krajowej waluty do euro. Trend zdaje się również potwierdzać poprzez głębokość korekty, bowiem ruch do wspomnianego już poziomu 4.6767 stanowił dopiero skorygowanie poprzedzającej go tendencji do okolic 23,6% zniesienia. Zatem wybicie pod 4.6238 dawałoby spore szanse na kontynuację trendu aprecjacji złotego, a jej siła uzależniona będzie w dużym stopniu od zasięgu korekty na rynku eurodolara.