Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 01.06.2004 18:50

Dzisiejsza sesja miała coś z Hitchcoca. Mocne uderzenie na początku sesji i

później napięcie rosło. No może z tym wzrostem to lekka przesada, ale trzeba

przyznać, że tak dynamiczny początek notowań był intrygujący. Tym bardziej,

że dalsze notowania przebiegały spokojnie. To nasuwało pytanie, z czym

mieliśmy do czynienia rano? Skąd ta wyprzedaż, skoro później nic strasznego

Reklama
Reklama

się nie działo? Ba, przez sporą część sesji zamiast sprzedaży widać było

kupno. Kontrakty cały czas utrzymywały niskie poziomy notowań nie dając

wiary popytowi na rynku kasowym. Dopiero zbliżający się koniec sesji zmusił

graczy do reakcji. Trzeba też pamiętać, że w pierwszej godzinie notowań

otwarto wiele krótkich pozycji. Można domniemywać, że część z nich to

pozycje daytraderów i te musiały być zamknięte przed końcem sesji. To m.in.

Reklama
Reklama

dzięki nim cena kontraktu pod koniec sesji lekko wzrosła (spadek LOP).

Jakie wnioski można wyciągnąć po takiej sesji? Poranna podaż sugeruje dużą

nerwowość graczy. Trudno się dziwić. Nadal wzrost traktować należy jako

korektę poprzednich spadków. Co ważne, przebywamy w sąsiedztwie poważnego

oporu, który nadal nie został pokonany mimo wielu prób. Niektórym graczom

puszczają nerwy w końcu skoro trend jest spadkowy, a korekta trwa ponad dwa

Reklama
Reklama

tygodnie, to najwyższa pora by się skończyła. Rychły powrót do spadków jest

w tej chwili dość prawdopodobny. Sprawą otwartą pozostaje poziom, z którego

ten spadek ma się zacząć. Wczoraj można było oczekiwać, że bykom uda się

wyjść choćby na chwilę nad poziom oporu. Dzisiejszy poranek sprawił, że ten

scenariusz stoi pod dużym znakiem zapytania. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama