Takiego wariantu nie wykluczył także Kzysztof Janik. W takiej sytuacji wydaje się, iż łatwiej będzie o kompromis i uzyskanie wotum zaufania dla gabinetu Belki, choć ten będzie rządził tylko przez parę miesięcy. Może to jednak spowodować, iż nie uda się w tym czasie wdrożyć kluczowych dla planu Hausnera reform finansów publicznych, gdyż politycy de facto już wcześniej zaczną prowadzić kampanię wyborczą. Tym samym nasza waluta może stracić na wartości.
Jednak za silniejszym złotym przemawiają czynniki makroekonomiczne, na które patrzą inwestorzy oceniając tym samym szanse na podwyżkę stóp procentowych jeszcze na czerwcowym posiedzeniu RPP. Do takiego kroku skłania coraz droższa ropa, która może spowodować, iż na koniec roku inflacja przekroczy zakładane przez wicepremiera Hausnera 3,0 proc. r/r. Z drugiej jednak strony minister finansów Andrzej Raczko nie wykluczył wczoraj dalszych obniżek akcyzy na paliwa, gdyby ceny nadal szły wyraźnie w górę.
Dzisiaj kluczowym wydarzeniem będzie aukcja dwuletnich obligacji o wartości 2,2 mld zł, której wyniki poznamy o godz. 13:00.
Rynek międzynarodowy: Dolar nadal traci z powodu drogiej ropy
Opublikowane wczoraj po południu dane makroekonomiczne z USA okazały się nieco lepsze od oczekiwań (przynajmniej na pierwszy rzut oka). Indeks ISM dla przemysłu wzrósł w maju do 62,8 pkt. wobec spodziewanych 61,5 pkt., jednak niższy był subindeks cen, który wyniósł 86,0 pkt. wobec szacowanych 89,3 pkt. Może to sugerować, iż presja inflacyjna jest nieco niższa niż zakładano, co tym samym oddala perspektywy podwyżki stóp przez FED. Szanse na nią zmniejszają także coraz droższe ceny ropy na rynkach światowych, która wczoraj w Nowym Jorku osiągnęła nowy rekord cenowy pokonując poziom 42 USD - pojawia się coraz więcej obaw, iż informacje z jutrzejszego szczytu OPEC nie będzie w stanie zmienić panującego trendu, który warunkowany jest w głównej mierze czynnikami politycznymi. Tym samym tak jak oczekiwaliśmy dolar stracił na wartości pokonując dzisiaj nad ranem techniczny opór na 1,2270 (EUR/USD).