Nieco lepsze od prognoz okazały się dane dotyczące sprzedaży detalicznej, która wyniosła 1,2% i była mniej więcej zgodna z prognozami oraz nieco lepiej nie wliczając samochodów, bo nastąpił wzrost o 0,7%, przy prognozach 0,6%. Danymi, które doprowadziły do spadku wartości amerykańskiej waluty były publikacja dotycząca bilansu handlowego. Prognozowano, że deficyt wyniesie 45mld USD, a wyniósł faktycznie 48,3 mld USD.
EUR/USD
Umocnienie europejskiej waluty wynika również z przyczyn technicznych, bowiem przełamana został spadkowa linia trendu, co zaowocowało pojawieniem się sporego popytu na euro, chociażby z powodu krótkoterminowego wyprzedania rynku. Do południa opór w postaci poziomu dołka z czwartku na 1.2020 okazał się skuteczny, jednakże po publikacji wspomnianych danych doszło do wybicia się nad jego poziom i dalszej aprecjacji euro do dolara. Najbliższym poziomem oporu jest teraz poziom czwartkowych maksimów przy 1.2115, gdzie nieznacznie niżej znajduje się jeszcze 38,2% zniesienie ostatniego trendu aprecjacji dolara. Wsparciem w krótkim terminie będzie przebity dziś poziom 1.2020 oraz dzisiejszy dołek całego trendu, czyli poziom 1.1952.
USD/JPY
Ciekawie wygląda sytuacja na rynku dolarjena. Przetestowana została dziś przyspieszona linia trendu wzrostowego i jest ona teraz najbliższym wsparciem, które zlokalizowane jest obecnie przy cenie 110.60, czyli okolicach środowego szczytu. Kupujących amerykańską walutę zatrzymała linia trendu spadkowego wyznaczona po maksimach z połowy maja. Podażowo działał również rejon oporów w postaci górnego ograniczenia wzrostowego kanału, w którym rynek porusza się od tygodnia oraz okolice szczytów z 3 i 4 czerwca przy 111.53.