Taki obrót sprawy spowodował, iż wcześniejsze wątpliwości ponownie powróciły i złoty zaczął nieznacznie tracić na wartości, jednak był to spadek dosyć ograniczony. Szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Krzysztof Janik, poinformował dziennikarzy, iż nieformalne rozmowy z SdPl już się rozpoczęły i dotyczyć będą m.in. kluczowych projektów ustaw, które powinny zostać uchwalone przez Sejm jeszcze w tym roku.
Podczas dzisiejszej aukcji rocznych bonów skarbowych sprzedano wszystkie papiery o wartości 1,0 mld zł, a zgłoszony przez inwestorów popyt wyniósł 2,499 mld zł. Średnia rentowność ukształtowała się natomiast na poziomie 6,791 proc. Resort finansów poinformował także, iż w środę zaoferowane zostaną 2-letnie obligacje o wartości 2,2 mld zł, co stanowi środek podawanego wcześniej przedziału 1,7-2,7 mld zł. Uwzględniając dobry klimat panujący na rynku, wydaje się jednak, iż nie powinno być większych problemów z jej sprzedażą.
Inwestorzy czekają teraz na majowe dane o inflacji - rynkowy konsensus to 2,9 proc. Jednak do pełnej oceny wpływu tych danych trzeba będzie zaczekać do piątkowej publikacji danych PPI, dlatego też nie spodziewamy się, aby dzisiejsze figury miały spory wpływ na rynek.
Rynek międzynarodowy: Większy deficyt handlowy USA osłabił notowania dolara
Dzisiejsza sesja przyniosła odwrót od dolara. Przyczyniły się do tego gorsze od spodziewanych informacje na temat kwietniowego deficytu handlowego. Jak podał o godz. 14:30 Departament Handlu wzrósł on do rekordowego poziomu 48,33 mld USD z 46,57 mld USD po korekcie w marcu, podczas kiedy na rynku oczekiwano figury poniżej 46 mld USD. Ponownie powraca zatem "nieśmiertelna" kwestia szkodliwości deficytu w relacji do amerykańskiej gospodarki i wpływu tego faktu na notowania dolara.