Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Rynek złotego: Pod dyktando inflacji i SdPl Opublikowane wczoraj po południu dane o majowej inflacji wyraźnie zaskoczyły rynek. W relacji rok do roku ceny wzrosły aż o 3,4 proc., wobec 2,2 proc. zanotowanych w kwietniu i oczekiwaniach na poziomie 2,9 proc. r/r. Co ciekawe nie jest to tylko wynik wzrostu cen paliw, ale i także pozostałych komponentów wskaźnika, czyli wyposażenia mieszkań, czy cen odzieży i obuwia.

Publikacja: 15.06.2004 10:24

Informacje te powodują, że podwyżka stóp procentowych na zaplanowanym na koniec czerwca posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej jest nieunikniona, pytanie teraz tylko o ile - wydaje się, iż 50 p.b. ruch staje się prawdopodobny.

Drugą kluczową informacją dnia jest wyraźne zbliżenie stanowisk pomiędzy premierem Belką, a przewodniczącym SdPl, Markiem Borowskim. Wczoraj premier powiedział, iż jest skłonny przystać na propozycję Socjaldemokracji postulującej powtórne poddanie się sejmowej weryfikacji na początku października, a Marek Borowski zgodził się na rozmowy programowe związane z działaniami rządowego gabinetu. Wszystko to powoduje, iż szanse na poparcie dla gabinetu Marka Belki wyraźnie wzrosły. Rynek będzie teraz przyglądać się możliwym działaniom rządu, oraz w jakim stopniu będzie on w stanie realizować dalsze elementy programu Jerzego Hausnera. Przypomnijmy, iż w zeszłym tygodniu pojawiły się informacje, iż rząd Marka Belki może zrezygnować z części zakładanych oszczędności.

Tym samym opublikowane wczoraj pozytywne informacje nie koniecznie mogą przełożyć się na dalsze wyraźne umacnianie się złotego, jak to obserwowaliśmy do tej pory.

Rynek międzynarodowy: Powrót do mocniejszego dolara

Zwyżka EUR/USD obserwowana wczoraj po południu, a także w godzinach nocnych nie zdołała doprowadzić do pokonania poziomu figury 1,21 i dzisiaj rano obserwujemy powrót sentymentu do "zielonego". Jednym z czynników, który miał na to wpływ była także sytuacja na rynku jena, gdzie nie doszło jednak do podwyżki stóp procentowych przez Bank Japonii, na co liczyli niektórzy i w efekcie jen stracił na wartości do dolara.

Reklama
Reklama

Inwestorzy próbują także "zapomnieć" o wczorajszych słabych danych o deficycie handlowym w USA (na uwagę zasługuje tutaj spadek eksportu) i liczą, iż publikowane dzisiaj dane o inflacji konsumenckiej w maju "zasugerują" tempo podwyżek stóp procentowych przez FED (zwłaszcza, iż wczorajsze dane o sprzedaży detalicznej były dobre). Dzisiejsze figury zostaną opublikowane o godz. 14:30 - szacuje się, iż w maju inflacja CPI wzrosła o 0,4 proc. i 0,2 proc. z wyłączeniem cen żywności i energii. O tej samej porze podane zostaną także dane o zapasach firm w kwietniu (progn. 0,4 proc.), a o godz. 15:45 czeka nas przełożona z piątku publikacja informacji o indeksie nastrojów konsumenckich Uniwersytetu w Michigan - stan na początek czerwca. Rynek szacuje tutaj nieznaczny spadek do 89,9 pkt. z 90,2 pkt. w końcu maja.

Największy wpływ na rynek będzie dzisiaj mieć (poza danymi o inflacji CPI) zaplanowane na godz. 17:00 przemówienie Alana Greenspana na forum Senackiej Komisji Bankowej. Rynek czeka na kolejne informacje w kwestii podwyżek stóp procentowych.

Tym samym dzisiaj spodziewalibyśmy się powrotu do silniejszego dolara, a poziom figury 1,21 nie powinien zostać przekroczony.

Przygotował:

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama