Również lepsza od prognoz okazała się produkcja przemysłowa, która wzrosła o 1,1%, wobec prognoz 0,8%, oraz nieco lepiej wypadły również dane dotyczące wykorzystania mocy produkcyjnych, gdzie podano 77,8%, wobec 77,4% prognoz. Inwestorzy czekali również wieczorem na to, co powie Alan Greenspan podczas publikacji Beżowej Księgi. Tak, jak można się było spodziewać, wszystko co miało, zostało już wcześniej powiedziane i obyło się bez żadnego zaskoczenia. Szef FED uspokoił nieco inwestorów mówiąc, że inflacja pozostaje pod kontrolą, co już niemal przypieczętowało wyeliminowanie ryzyka podwyżki stóp na czerwcowym posiedzeniu o 50pb, a w cenach jest tym samym podwyżka o 25pb i każda inna decyzja wywołać powinna już ruch na rynku dolara amerykańskiego.
EUR/USD
Poziom "emocji", jaki towarzyszył publikacji Beżowej Księgi widać doskonale na wykresie, czyli niemal pozioma linia. Od wczorajszego popołudnia eurodolar przebywa w niewielkim horyzoncie w zakresie ok. 1.2000 - 1.2020. Krótkoterminowo wsparciem jest tu poniedziałkowy dołek przy 1.1952 i w przypadku podejścia cen w te okolice można się spodziewać nieco większego zainteresowania kupnej europejskiej waluty. Poziomem oporu jest wtorkowe maksimum na 1.2168 i wyjście poza ten zakres powinno nakreślić już dalszy scenariusz.
USD/JPY
Patowa sytuacja ma również miejsce na rynku dolarjena, gdzie ceny znalazły się pomiędzy krótkoterminową linią trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest teraz przy cenie 109.35 oraz nieco większą linią trendu spadkowego, która znajduje się przy 111.05. Wsparcie stanowi również poziom dołka z 11 czerwca na 109.15, który wczoraj został wybroniony. Tutaj, podobnie, jak na eurodolarze, również inwestorzy zmuszeni są poczekać na wyklarowania się bardziej zdecydowanego trendu, bowiem w ostatnich tygodniach takowy się nie pojawiła.