Jesteśmy w takiej sytuacji, że trudno mówić nawet o jakichś sensownych strategiach krótkoterminowych. Po prostu zmienność jest niewielka. Można zastanawiać się, czy kursy niektórych spółek szczególnie informatycznych nie są już atrakcyjne po ostatniej przecenie. Z drugiej jednak strony w ich przypadku nie ma większych wątpliwości, że znajdują się w średniookresowych trendach spadkowych. Dlatego kupowanie ich akcji to łapanie dołka. Chodzi głównie o Prokom, Softbank, czy Ster-Projekt.
Rynki najwyraźniej chcą w jako takiej formie dotrwać do decyzji banków centralnych podnoszących stopy procentowe. Wtedy będzie można przekonać się, jakie są reakcje i oczekiwania co do kształtu polityki monetarnej w przyszłości. Nie zapominajmy przy tym, że rynkowe stopy procentowe rosną od kilku miesięcy i z czasem ten czynnik może zacząć oddziaływać na gospodarkę.
Po półtorej godziny handlu WIG20 zyskiwał 0,4% i miał 1652 pkt Obroty nie przekraczały 25 mln zł. O 2% odbijał Prokom, w górę o 3% szedł Stalexport. Trudno jednak z tych ruchów wysnuwać jakieś ciekawe wnioski. Po przełamaniu krótkoterminowej linii trendu, łączącej majowe dołki, WIG20 walczy teraz o utrzymanie wsparcia przy 1636 pkt. Pozytywnym znakiem byłoby zamkniecie ponad 1661 pkt. Dziś nie zanosi się na wyjście poza obszar wyznaczony tymi wartościami.