Podano cotygodniową ilość wniosków od nowozarejestrowanych bezrobotnych, która wyniosła 349.000, wobec prognoz na poziomie 340.000. Gorsze od oczekiwań okazały się jednak majowe zamówienia na dobra trwałego użytku, które miały wzrosnąć o 1,5%, a doszło tu do ich spadku o 1,6%. Lepsza od prognoz okazała się sprzedaż domów na rynku pierwotnym, gdzie spodziewano się wartości 1.125.000, a faktycznie sprzedaż wyniosła 1.369.000. Dzisiaj o 16:00 otrzymamy również dane z rynku nieruchomości, tylko tym razem z rynku wtórnego, gdzie spodziewana jest sprzedaż na poziomie 6,5mln. Nieco wcześniej, bo o 14:30 opublikowane zostaną ostateczne dane o dynamice PKB za I kwartał. Tutaj szacuje się wartości na poziomie 4,4%. O 15:45 podany zostanie jeszcze zrewidowany indeks Michigan Sentiment (prog. 95pkt). Jak więc widać, przed nami sporo potencjalnych impulsów, które mogą wpłynąć na sytuację na rynku.
Ciekawie wygląda sytuacja na rynku eurodolara. Dzisiejszy szczyt tuż po północy wyznaczony został niemal dokładnie na poziomie środowego maksimum przy cenie 1.2188. Opór ten został tym samym umocniony. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że wyznaczyć tu można 2 formacje, a mianowicie wzrostowy kanał, który zawiera się obecnie w zakresie 1.2060 - 1.2225 oraz formację rozszerzającego się trójkąta, którego ograniczenia zlokalizowane są obecnie na 1.2030 - 1.2225. Jeśli kanał miałby zostać utrzymany, to sugerowałoby to teraz konieczność przetestowania jego górnego ograniczenia, a zatem wyjścia nad dzisiejszy szczyt. Jeśli jednak w konsekwencji trójkąta kształtowany zostanie tutaj diament, to nowy szczyt nie będzie już potrzebny i teraz spodziewać się można ruchu do dolnego ograniczenia, czyli wspomnianego 1.2060 obecnie. Trend utraty wartości dolara doskonale widoczny jest ostatnio na rynku jena japońskiego. Wczorajszy dzień był tego kolejnym dowodem. Przebite zostało wsparcie przy poziomie szczytu z 23 marca na 107.64 i obecnie rynek stabilizuje się przy kolejnym, popytowym poziomie, czyli szczycie z 6 kwietnia na 107.13. Wczorajsze minima potwierdziły również dolne ograniczenie spadkowego kanału, w którym rynek znajduje się od niemal dwóch tygodni. Jego ograniczenia to obecnie 106.80 - 108.50. Formacja oczywiście sprzyja teraz posiadaczom krótkich pozycji na dolarze do jena, a sygnałem, że pojawić się może tu głębsza korekta ostatniej tendencji, byłoby wybicie ponad linię trendu spadkowego, czyli górne ograniczenie wspomnianego kanału. Trend umacniania się jena widoczny jest również w stosunku do euro, chociaż od wczoraj trwa tutaj stabilizacja w pobliżu minimów, które wypadają również w okolicy 61,8% zniesienia trendu aprecjacji euro z poziomu 125.83. Najbliższym wsparciem jest wczorajszy dołek przy cenie 130.07, który pokrywa się również z poziomem linii wyznaczonej po ostatnich minimach. Zestawiając ją z niego dłuższą linią trendu spadkowego, można tu również mówić o klinie spadkowym, zatem tym bardziej wybicie pod wspomniane wsparcia doprowadzić powinno do przyspieszenia tempa wzrostu wartości jena do euro. Sygnałem, że na rynku zawitać może głębsza korekta będzie wybicie się z klina górą, czyli nad linię trendu spadkowego znajdującą się teraz przy cenie 131.57. Dosyć dużą zmienność widać ostatnio na rynku funta brytyjskiego. Podobnie, jak na eurodolarze, również tutaj doszło do zatrzymania się na środowym maksimum przy cenie ok. 1.8280, co odbyło się tu nieco wcześniej, niż na eurodolarze. Obecnie najbliższym poziomem oporu jest linia trendu spadkowego, która zlokalizowana jest teraz przy cenie 1.8270, natomiast wsparcie stanowi tu wczorajsze minimum na 1.8102, które wypadło w okolicy wewnętrznej linii trendu. Impulsu do dalszego kierunku należałoby tu wypatrywać ze strony eurodolara, a tamten uzależniony jest z kolei od losów kształtującego się właśnie diamentu, zatem pozostaje cierpliwie poczekać na wybicie. Na rynku franka szwajcarskiego również widać brak jednolitej tendencji. Najbliższym wsparciem jest tu wczorajsze minimum przy cenie 1.2388, a opór stanowi strefa konsolidacji z przełomu środy i czwartku, która przypomnę ukształtowała formację podwójnego szczytu, a znajduje się w zakresie 1.2522 - 1.2570. W tym rejonie przebiega teraz także linia trendu spadkowego, co dodatkowo wzmacnia jego podażowe znaczenie. Tutaj impulsem do dalszego ruchu będą, podobnie jak w przypadku funta, rozstrzygnięcia, jakie zapadną na rynku eurodolara. Po środowej wyprzedaży euro za złotego, wczoraj rynek dwukrotnie wykonał ruch powrotny do przebitej, krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się przy cenie ok. 4.5690. Wsparciem, którego przekroczenie może stanowić kolejny impuls do umocnienia krajowej waluty względem euro jest dołek z 14 czerwca na poziomie 4.5424, natomiast wyjście nad opór, jakim jest linia trendu spadkowego zlokalizowana w pobliżu wtorkowego maksimum na 4.5967, przyczynić się już powinno do większego osłabienia krajowej waluty na rzecz euro. Zdecydowanie ciekawiej zachowuje się ostatnio rynek dolara do złotego. W środę doszło tu do wybicia z formacji trójkąta dołem i utworzenia ruchu powrotnego, do jego dolnego ograniczenia. Wczorajszy dzień to już kontynuacja tego sygnału i dalsze umocnienie krajowej waluty do euro. Przebite zostało wsparcie w postaci dołka z 16 i 23 czerwca w okolicach 3.7558, co zapowiada teraz ruch w kierunku poziomu 3.7200, gdzie zlokalizowany jest ostatni dołek całego trendu aprecjacji złotego, zapoczątkowanego od połowy maja, który to poziom niejako warunkuje kontynuację przeceny dolara do złotego w średnim terminie. Sygnałem do osłabienia się krajowej waluty będą prawdopodobnie poranne pogłoski o dymisji Jerzego Hausnera i jeśli zostałyby potwierdzone, to złoty może stracić znacznie na wartości zarówno do euro, jak i do dolara.
Tomasz Gessner
FOREX - DESK