Dzisiaj o godzinie 14:30 podana zostanie w USA dynamika zmian dochodów i wydatków ludności w maju. Prognozuje się odpowiednio 0,5% i 0,6%. Jutro podany zostanie wskaźnik zaufania konsumentów. Oczy inwestorów skierowane będą jednak na środę, bowiem jest to drugi dzień posiedzeń RPP i FED, a tym samym rozwiane zostaną wreszcie spekulacje na temat poziomu stóp procentowych. Obecnie oczekuje się w USA podwyżki o 25pb, natomiast w Polsce prognozy mówią o podwyżce 25-50pb, ze względu na coraz wyraźniejsze przesłanki przestrzelenia celu inflacyjnego na koniec roku. Środowe popołudnie dopełni jeszcze publikacja wskaźnika Chicago PMI w USA. W czwartek o godzinie 13:45 decyzję o poziomie stóp procentowych ogłosi również Europejski Bank Centralny i tutaj mówi się o podwyżce stóp o 25pb. Chwilę później otrzymamy cotygodniowe dane z USA odnośnie podań o zasiłki dla bezrobotnych, a są one o tyle ważne, że stanowiły będą wstęp do piątkowego, bardzo ważnego raportu z rynku pracy, gdzie przypomnę podane zostaną stopa bezrobocia, dynamika zarobków, średnia długość tygodnia pracy oraz najważniejszy wskaźnik, czyli dane o zmianie ilości zatrudnionych w zawodach pozarolniczych (Nonfarm Payrolls), na które rynek ostatnio niezwykle żywiołowo reaguje. Piątkowe popołudnie zakończy publikacja danych o dynamice zamówień w przemyśle. Jak więc widać, czeka nas niezwykle interesujący tydzień, a tak duża dawka istotnych informacji makroekonomicznych ma sporą szansę na wyrwanie rynku z konsolidacji i nadanie nieco trwalszego kierunku.

Początek tygodnia przynosi obecnie osłabienie europejskiej waluty do dolara o około pół centa. Coraz bardziej realne staje się zatem utworzenie formacji diamentu, bowiem teraz rynek musiałby potwierdzić jeszcze dolne jego ograniczenie, które znajduje się przy cenie 1.2080. Przypomnę tylko, że formacje te charakteryzują się bardzo mocnymi wybiciami, co niejako dobrze wpisywałoby się w prawdopodobne rozstrzygnięcie w tym tygodniu sytuacji na rynku i nadanie trwalszego kierunku. Sygnałem, że formacja ulegnie załamaniu byłoby wyjście nad najbliższy opór, czyli górne ograniczenie, które zlokalizowane jest obecnie na poziomie 1.2170. Krótkoterminowym wsparciem będzie jeszcze piątkowy dołek przy cenie 1.2106. W przypadku rynku dolarjena tutaj również amerykańska waluta spisuje się od rana nieco lepiej. Skutecznym oporem okazuje się wewnętrzna linia trendu, która już w piątek zatrzymała kupujących dolara za jeny. Obecnie znajduje się ona przy cenie 107.98. Wsparciem jest teraz krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest na poziomie 107.56. Rynek w nieco dłuższym terminie znajduje się w spadkowym kanale, którego ograniczenia to obecnie zakres 106.48 - 108.13. Jeśli udałoby się wybić kupującym amerykańską walutę nad jego górne ograniczenie, to byłoby to zwiastunem korekty ostatniego trendu aprecjacji jena przynajmniej do okolic szczytu z 22 czerwca przy cenie 109.38. Pod analogiczną linią trendu spadkowego znajduje się również rynek eurojena. Opór znajduje się przy cenie 132.75 i wybicie wyżej, analogicznie do dolarjena, również rozpoczęłoby korektę ostatniego trendu aprecjacji jena. Wsparciem w krótkim terminie jest tu ostatni dołek z 24 czerwca przy cenie 130.07. Krótkoterminowe widać na rynku funta brytyjskiego. Poziomem oporu są tu ostatnie szczyty ze środy i czwartku w okolicach 1.8280. Poziom ten zadziałał podażowo również dzisiaj rano, bowiem mniej więcej z tego rejonu doszło do umocnienia dolara względem funta. Najbliższym wsparciem jest tu piątkowe minimum, które znajduje się przy cenie 1.8170. Zakładając, że korelacja z rynkiem eurodolara zostałaby podtrzymana i dolne ograniczenie diamentu potwierdzone, to w przypadku funta kupującym amerykańską walutę nie powinno się udać zejść poniżej wspomnianego, piątkowego minimum i w tym rejonie obserwować prawdopodobnie będziemy zwiększony popyt na brytyjską walutę. Dolar wyraźnie umocnił się dziś do franka szwajcarskiego. Doszło tu bowiem do wybicia nad linię trendu spadkowego, która zapoczątkowana jest z poziomu maksimum z 16 czerwca. Najbliższym poziomem oporu jest teraz szczyt z 23 i 24 czerwca, czyli 1.2570 i tam można się już spodziewać nieco większej podaży. Krótkoterminowym wsparciem jest linia trendu wzrostowego, która znajduje się teraz przy cenie 1.2485. Niewiele dzieje się ostatnio na rynku eurozłotego. Od 8 czerwca widoczny jest tu horyzont w zakresie 4.5425 - 4.6070. Ubiegły tydzień przyniósł tu krótkoterminowy trend umocnienia złotego i można się spodziewać testowania wspomnianego, dolnego ograniczenia konsolidacji. Opór stanowi linia trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie 4.5680 i nieco wyżej szczyt z 22 czerwca na poziomie 4.5970. Zgodnie z zasadą, że im dłuższy horyzont, tym mocniejsze z niego wybicie, można się niebawem spodziewać jakiś rozstrzygnięć na rynku eurozłotego, w czym pomóc powinny publikacje makroekonomiczne, które szykują się na ten tydzień. Ubiegły tydzień był za to ciekawy na rynku dolara do złotego. Doszło tu bowiem do wybicia z formacji trójkąta i potwierdzenia tego faktu poprzez wykonanie ruchu powrotnego do jego dolnego ograniczenia. Trend spadkowy, który się tu utworzył zawiera się w zakresie spadkowego kanału, którego ograniczenia zlokalizowane są w rejonie 3.7260 - 3.7675. O ile fakt wybicia ze wspomnianego trójkąta dołem sprzyja już kontynuacji umacniania złotego do dolara, o tyle na potwierdzenie tego trendu poczekać trzeba do rozstrzygnięcia losów ostatniego dołka całej fali umacniania złotego, który zlokalizowany jest przy cenie 3.7200 i wyjście niżej otwierałoby drogę do dalszej przeceny dolara względem krajowej waluty.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK