Uważam jednak, że dane te były tylko pretekstem do rozruszania rynku, który jest już coraz bardziej zmęczony przedłużającą się konsolidacją i brakiem jednoznacznego kierunku. Przypomnę, że od dłuższego już czasu notowania eurodolara nie wychodziły znacząco poza zakres około 1.1950 - 1.2200, a ilość, jak i waga publikacji, które czekają nas do końca tego tygodnia, mają szansę wyrwać rynek z konsolidacji w tym rejonie i doprowadzić do utworzenia trwalszego trendu. Na dzisiaj zapowiada się pierwsza, silna dawka informacji, czyli decyzje w sprawie stóp procentowych w RPP oraz FED. Wśród analityków panują mieszane prognozy, co do dzisiejszych decyzji, jednakże przeważają opinie o podwyżce stóp przez RPP o 25-50pb (z naciskiem na 25pb), natomiast w przypadku FED o 25pb. Podwyżka zarówno w jednym, jak i drugim przypadku o 25pb nie powinna być specjalnie widoczna w notowaniach, bowiem wartości te są już dawno zdyskontowane, jednakże w przypadku podwyższenia stóp o 50pb reakcja już się pojawi, i patrząc na wspomnianą konsolidację, można przypuszczać, że taka decyzja mogłaby być właśnie wspomnianym impulsem do wybicia. Na decyzje pozostaje zatem cierpliwie poczekać. Przypomnę tylko, że na dziś na godzinę 16:00 zaplanowano jeszcze publikację wskaźnika Chicago PMI za czerwiec. Prognozuje się, że wyniesie on 64pkt.
EUR/USD
Wczorajsze umocnienie na amerykańskiej waluty w stosunku do dolara przyczyniło się do wybicia cen dołem ze wzrostowego kanału, czyli pod wsparcie w postaci linii trendu wzrostowego. Dzisiaj w nocy obserwować można był nieznaczną próbę umocnienia euro, co patrząc na jego zasięg odbierać można jako tworzenie ruchu powrotnego. Wczorajsza przecena europejskiej waluty zatrzymana została na 61,8% zniesieniu ostatniego, krótkoterminowego trendu wzrostowego i można zakładać, że zejście pod minimum zlokalizowane na ok. 1.2068 doprowadzi przynajmniej do testu dołka z 24 czerwca przy 1.2039. Nieco niżej popytowo działać powinien także poziom wolniejszej linii trendu wzrostowego, która znajduje się teraz przy cenie 1.2012. Krótkoterminowym oporem jest obecnie poziom dołka z 25 czerwca, który stanowił jeszcze wczoraj wsparcie i zlokalizowany jest przy cenie 1.2106. Nieco wyżej podażowo działać powinna także linia trendu spadkowego, która zlokalizowana jest teraz przy cenie 1.2140.
USD/JPY
Bardzo ciekawie zachowuje się rynek dolarjena. Znajduje się on w krótkoterminowym trendzie wzrostowym, który przybrał tu formę kanału. Jego ograniczenia zawierają się obecnie w zakresie ok. 108.30 - 109.06. Z racji wczorajszego odbicia od 38,2% zniesienia ostatniego trendu aprecjacji jena, można obecnie przypisać jeszcze przewagę posiadaczom japońskiej waluty, jednakże trwalsze wyjście nad wczorajsze maksimum na 108.74 doprowadzić tu może do wystąpienia nieco większej korekty, choć aby mówić o możliwości nieco trwalszych wzrostów, rynek uporać musiałby się z linią trendu spadkowego, która zlokalizowana jest obecnie przy cenie 109.59 i gdyby tempo aprecjacji dolara zostało tu podtrzymane, to testowanie wspomnianego oporu zbiegłoby się w czasie również z testem oporu w postaci szczytu z 22 czerwca na 109.38. Można się wówczas spodziewać, że będzie to skuteczna podażowa zapora i kupujący amerykańskiego dolara nie zdołają z marszu wynieść cen na wyższe poziomy, a zatem spodziewać się można w tych okolicach zatrzymania. Krótkoterminowym sygnałem do wystąpienia korekty obecnej tendencji byłoby wybicie dołem z kanału wzrostowego, czyli pod linię trendu wzrostowego znajdującą się obecnie w okolicach 108.30 i zejście pod jej poziom byłoby zwiastunem testu ostatniego dołka z 24 czerwca na 107.01. EUR/JPY