Reklama

FOREX - DESK: Komentarz poranny

Miniony tydzień, a zwłaszcza jego druga połowa, to wyczekiwanie na piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. W środę inwestorzy zapoznali się z decyzją FED w sprawie poziomu stóp procentowych. Cenę pieniądza w USA zgodnie z oczekiwaniami podniesiono o 25pb. Równie zgodna z prognozami była czwartkowa decyzja EBC o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie.

Publikacja: 05.07.2004 08:05

Na rynku eurodolara nieco ciekawiej zrobiło się jedynie we wtorek, kiedy to amerykańska waluta umocniła się do euro o około 1,5 centa, oraz w środę, która była dokładnie odwrotnością notowań z poprzedniego dnia. Czwartek i piątek to już wstrzymywanie oddechu przed publikacją wspomnianego raportu. Najważniejszą jego składową była liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, która wyniosła 112.000, przy prognozowanych 250.000. Tak duża różnica musiała się przełożyć na gwałtowne załamanie dolara zwłaszcza, gdy do danych podano jeszcze rewizję 13.000 w dół za poprzedni miesiąc. Pod względem ilości publikacji ten tydzień zapowiada się bardzo spokojnie. Stabilizująco na notowania działać może także fakt poniedziałkowego święta w USA. W tym tygodniu podany zostanie jedynie we wtorek indeks ISM dla sektora usług, we czwartek tradycyjnie ilość nowych podań o zasiłki oraz w piątek dynamika zapasów sprzedawców hurtowych. Nie są to raczej dane, która mają większy wpływ na notowania, zatem proponuję przyjrzeć się aktualnej sytuacji technicznej, bo to ona będzie miała teraz decydujący wpływ.

EUR/USD

Patrząc na rynek z nieco szerszej perspektywy, ten tydzień przyniósł kontynuację trendu wzrostowego. Obecnie kupujący europejską walutę zbliżyli się do dość istotnego poziomu oporu, czyli do linii szyi formacji podwójnego szczytu, jaka utworzyła się tu na przełomie stycznia i lutego. Znajduje się ona przy cenie 1.2334. Podażowe znaczenie tego rejonu potwierdzone zostało również na początku czerwca, zatem i tym razem można się spodziewać kontrataku popytu na dolara. Poziom ten zbiega się także z 50% zniesieniem trendu spadkowego zapoczątkowanego w lutym tego roku do kwietniowego dołka. Na początku tygodnia korekcie sprzyjać będzie również bardzo duże wykupienie krótkoterminowych wskaźników, po piątkowej wyprzedaży dolara. Patrząc z nieco bliższego horyzontu, wystąpienie korekty sugeruje również zatrzymanie się rynku dokładnie na oporach, czyli na linii wyznaczonej po szczytach z 18 i 23 czerwca. Podażowy charakter tego poziomu wzmocniony jest również zasięgiem wybicia się z ostatniego, krótkoterminowego horyzontu, mierzonym jako jego 161,8% zniesienie. Wspomniany rejon oporu to obecnie 1.2330. Bezpieczny zasięg korekty, który nie przeszkodziłby w kontynuacji trendu aprecjacji euro w stosunku do dolara, to szczyt z 28 czerwca przy cenie 1.2227 i w tych okolicach można się już spodziewać kolejnych chętnych do kupna europejskiej waluty.

USD/JPY

Miniony tydzień przyniósł nieznaczne odreagowanie średnioterminowego trendu spadkowego, który zapoczątkowany jest tu majowym szczytem na 114.97. Długoterminowo trend spadkowy oczywiście nadal obowiązuje. Sygnałem, do kontynuacji średnioterminowej aprecjacji jena będzie przebicie ostatniego dołka na 107.01 oraz nieco wyżej jeszcze linii trendu wzrostowego przy cenie 107.35. Zejście pod te wsparcia sugerowałoby już test dołka całego trendu umacniania się japońskiej waluty do dolara, który wyznaczony został pod koniec lutego przy cenie 103.48. Krótkoterminowo interesująco przedstawia się piątkowe wahnięcie po publikacji danych. Przed publikacją kupujący dolara po raz trzeci w ostatnich kilku dniach testowali poziom linii trendu spadkowego, znajdującej się teraz przy cenie 109.13. Dynamiczne osłabienie dolara, jakie miało miejsce, zatrzymane zostało jednak w okolicy krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, która działa teraz popytowo przy cenie 108.08. Nieco niżej chętni do kupna amerykańskiej waluty powinni się również znaleźć na poziomie czwartkowego dołka przy cenie 107.82. Krótkoterminowe wskaźniki sugerują raczej możliwość aprecjacji dolara. Jedynie nieco wolniejszy MACD ma jeszcze potencjał spadku. EUR/JPY

Reklama
Reklama

Osłabienie jena w minionym tygodniu widoczne jest również w stosunku do euro. Kupującym udało się zbliżyć do okolic 50% zniesienie trendu aprecjacji jena zapoczątkowanego z majowego szczytu na 137.79. Rynek eurojena nadal porusza się w dość dużych rozmiarów trójkącie, którego ograniczenia zawierają się w zakresie 126.91 - 138.13, natomiast biorąc pod uwagę fakt, że formacja ta poprzedzona jest długoterminowym trendem aprecjacji euro, można zakładać, że docelowo dojdzie tu do wybicia się cen górą i kontynuacji trendu. W nieco szerszym horyzoncie opór stanowi linia trendu spadkowego, zapoczątkowana ze wspomnianego, majowego szczytu, która znajduje się obecnie przy cenie 135.08, natomiast wsparcie stanowi linia trendu wzrostowego, zapoczątkowana z kwietniowego dołka i zlokalizowana jest ona teraz przy 130.60. W nieco krótszym terminie eurojen dotarł do oporu, jakim jest górne ograniczenie wzrostowego kanału, w którym rynek porusza się od około 1,5 tygodnia. Krótkoterminowymi wsparciami są lokalny szczyt i dołek z piątku, które zlokalizowane są przy cenie 132.98 oraz 132.28. Krótkoterminowe umocnienie jena sugeruje również wygląd krótkoterminowych wskaźników, które wygenerowały już sygnały sprzedaży. Fakt ponownego odbicia się od górnego ograniczenia wzrostowego kanału sugerowałby teraz ruch w okolice dolnego ograniczenia, czyli umocnienia jena do poziomu około 131.25.

GBP/USD

Z nieco szerszego punktu widzenia interesująco przedstawia się sytuacja na rynku funta brytyjskiego do dolara. W tym tygodniu po raz kolejny testowana była wewnętrzna linia trendu, która stanowiła niedawno linię szyi formacji RGR. Można jednak założyć, że ma ona coraz mniejsze znaczenie, ze względu na częstotliwość jej przecinania. Rynek od marcowego szczytu porusza się w spadkowym kanale i piątkowe umocnienie funta do dolara po raz kolejny doprowadziło do zatrzymania się na jego górnym ograniczeniu. Biorąc pod uwagę dość dynamiczny trend aprecjacji brytyjskiej waluty do dolara od września ubiegłego roku można założyć, że rynek kształtuje obecnie formację flagi, zatem wybicie się górą z tego kanału stanowiłoby już zapowiedź dynamicznego osłabienia amerykańskiej waluty. Sygnałem, potwierdzającym wybicie się z flagi będzie wyjście nad ostatnie maksima z początku czerwca na 1.8493, które to poziomy zbiegają się również z 61,8% zniesieniem średnioterminowego trendu aprecjacji dolara, zatem wybicie nad wspomniane rejony definitywnie zakończyłoby korektę i trend aprecjacji funta w stosunku do amerykańskiej waluty powinien być kontynuowany. Wsparciem w nieco szerszym horyzoncie jest linia trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się przy cenie 1.7865. Krótkoterminowo można się spodziewać nieznacznego umocnienia dolara, bowiem również tutaj piątkowe osłabienie amerykańskiej waluty zatrzymało się na istotnych oporach. Podażowo zadziałały okolice szczytu z ubiegłego poniedziałku przy cenie 1.8338. Kupujących brytyjską walutę zatrzymał w tamtym rejonie również poziom górnego ograniczenia dość stromego kanału, który zawiera się obecnie w zakresie 1.8190 - 1.8350. Krótkoterminowym oporem jest również szczyt z 21 czerwca przy cenie 1.8405. Wsparcie stanowi obecnie dolne ograniczenie wspomnianego kanału, czyli linia trendu wzrostowego znajdująca się przy cenie 1.8190 i można się spodziewać, że w jej okolicach ewentualna korekta zostanie zatrzymana. Możliwość nieznacznego umocnienia dolara sugerują sygnały sprzedaży, które pojawiły się na krótkoterminowych wskaźnikach.

USD/CHF

W średnioterminowym trendzie spadkowym nadal znajduje się rynek dolara do franka szwajcarskiego. Kwietniowe zatrzymanie na długoterminowej linii trendu spadkowego doprowadziło właśnie do fali osłabienia amerykańskiej waluty. Piątkowa wyprzedaż dolara zatrzymała się na linii trendu wzrostowego, która zapoczątkowana jest ze styczniowego dołka. Można założyć, że trwalsze przebicie tego wsparcia byłoby zwiastunem kontynuacji trendu aprecjacji franka zarówno w średnim, jak i długim terminie. Popyt pojawić się może jeszcze w rejonie styczniowego i lutowego dołka, czyli 1.2142 - 1.2187. Wybicie niżej zaowocować powinno już przyspieszeniem trendu deprecjacji dolara. Po piątkowym umocnieniu szwajcarskiej waluty nie widać było specjalnie chętnych do kupna dolara, zatem notowania zakończone zostały w pobliżu minimum, czyli wsparcia, jakim jest dołek z 8 czerwca przy cenie 1.2318. Krótkoterminowym oporem jest tu dołek z 24 czerwca na poziomie 1.2388. Wzrostowe odreagowanie sugerują bardzo mocno wyprzedane, krótkoterminowe wskaźniki, gdzie lada moment pojawią się sygnały kupna.

EUR/PLN

Reklama
Reklama

Średnioterminowy trendu aprecjacji złotego jest nadal kontynuowany. Ten tydzień przyniósł kolejne profity posiadaczom długich pozycji na złotego. Średnioterminowo doszło tu do wygenerowania sygnału sprzedaży poprzez wybicie się w maju pod linię szyi formacji RGR. Konsolidacja, jaka miała miejsce w środku czerwca była walką na 61,8% zniesieniu trendu aprecjacji euro z sierpniowego dołka z zeszłego roku. Poziom ten również nie został utrzymany i obecnie kupujący euro za złotego próbują zatrzymać wyprzedaż na wsparciu, jakim są szczyty z wiosny 2003r. zlokalizowane w rejonie 4.4950. Wyraźniejsze przebicie tego poziomu powinno spowodować umocnienie krajowej waluty do okolic sierpniowego dołka przy cenie 4.3129. Jeśli jednak pojawiłby się teraz nieco większy popyt na europejską walutę (co mogłoby mieć miejsce w przypadku wybicia się euro w stosunku do dolara nad wspomniane, średnioterminowe opory), to można się spodziewać przebicia linii trendu spadkowego (obecnie na ok. 4.5400) i pogłębienia korekty ostatniej tendencji. Na piątkową publikację rynek eurozłotego specjalnie nie zareagował. Krótkoterminowym wsparciem jest tu nadal ostatni dołek przy 4.4900, natomiast opór stanowi linia trendu wzrostowego, która została niedawno przebita (kwestia ruchu powrotnego) i znajduje się obecnie przy cenie 4.5300, czyli dokładnie w miejscu, gdzie krótkoterminowa linia trendu spadkowego, która jest również górnym ograniczeniem niedawnego kanału, w którym rynek się poruszał. Krótkoterminowe wskaźniki znajdują się tu w większości w zakresie strefy neutralnej, co akurat sprzyja w tym układzie dalszej aprecjacji złotego, ponieważ nie jest tu widoczne wyprzedanie rynku, co oczywiście hamowałoby presję popytową na krajowa walutę.

USD/PLN

Od kwietnia krajowa waluta znajduje się w silnym trendzie aprecjacji w stosunku do dolara amerykańskiego. Obecne przyspieszenie wzrostu wartości złotego zbliża się do dość poważnych wsparć. Są nimi dołek z maja ubiegłego roku przy 3.6613 oraz dołek ze stycznia tego roku, który zlokalizowany jest nieco niżej, czyli na poziomie 3.6415. Strefa ta powinna już podziałać popytowo. Z drugiej strony trzeba mieć również na uwadze długoterminowy trend aprecjacji złotego, który przyjął tu formę spadkowego kanału i po nieudanym wybiciu z niego górą na przełomie kwietnia i maja, obecnie należałoby się spodziewać ruchu w kierunku jego dolnego ograniczenia, które zlokalizowane jest obecnie przy poziomie 3.5300. Ruch w tym kierunku byłby zatem możliwy po przebiciu wspomnianej strefy wsparcia w zakresie ok. 3.6400 - 3.6600, zatem tym bardziej rejon ten powinien być broniony przed dalszym spadkiem wartości dolara. Krótkoterminowo rynek znajduje się w silnym trendzie wzrostu wartości złotego i tutaj na jego korektę, bądź spowolnienie, liczyć będzie można dopiero po wyjściu nad spadkową linię trendu, która znajduje się przy cenie 3.7270. W związku z tym, ze piątkowa reakcja eurodolara nie przełożyła się specjalnie na eurozłotego, ruch ten został zbilansowany umacniającym się wyraźnie złotym do dolara. Rynek zatrzymał się jednak na wsparciu, jakim jest dołek z 23 stycznia, w okolicy 3.6680. Jeśli doszłoby z tego miejsca do wzrostowego odreagowania i kupujący dolara zdołaliby doprowadzić do wybicia nad wspomnianą linię trendu spadkowego, to można by mówić o powstaniu spadkowego kanału i wyznaczenia teraz mniej więcej jego dolnego ograniczenia. Ograniczeniem górnym, które byłoby wówczas celem aprecjacji amerykańskiej waluty, jest linia trendu spadkowego, będąca górnym ograniczeniem niedawnej formacji trójkąta, z której rynek wybił się dołem. Jej poziom znajduje się obecnie przy cenie 3.8000, zatem jest to może odległa perspektywa, ale trzeba sobie również zdać sprawę z tego, że rynek jest krótkoterminowo dość mocno wyprzedany i korekcyjne umocnienie dolara byłoby wręcz pożądane dla dalszej kontynuacji aprecjacji krajowej waluty.

Tomasz Gessner
FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama