PKB wobec 5,7 proc. w tym roku. Informacje te zostały dobrze przyjęte przez inwestorów zagranicznych, mimo, iż można mieć pewne zasadne obawy, co do szans ich rzeczywistej realizacji przez polityków. Stwierdzenie o istotności przeprowadzenia reformy finansów w naszym kraju, dla procesu konwergencji (czyli przyjęcia euro) znalazło się także w ostatnim raporcie OECD, który dzisiaj ujrzał światło dzienne. Ciepło przyjęta przez rynek została także wypowiedź Jerzego Hausnera, który ocenił, iż w II kwartale b.r. wzrost gospodarczy będzie nadal wysoki i osiągnie poziom 6,0 proc. Z kolei wicepremier polityki społecznej poinformował, iż w czerwcu bezrobocie najprawdopodobniej spadło do 19,5 proc. i tendencja ta będzie kontynuowana w najbliższych miesiącach, tak aby na koniec roku bez pracy pozostawało mniej niż 19 proc. zarejestrowanych Polaków. Dzisiaj odbyła się także konferencja prasowa wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego - Krzysztof Rybiński stwierdził, iż wprawdzie spory wzrost cen żywności mamy już najprawdopodobniej za sobą i podczas wakacyjnych miesięcy powinniśmy zanotować ich deflację, to silny wzrost gospodarczy będzie nasilał wpływ czynników popytowych na wskaźnik inflacji. Istotna będzie także rola czynników podażowych ze względu na wciąż wysokie ceny surowców na rynkach światowych. Tymczasem dzisiaj ceny ropy poszły znów do góry, mimo, iż przedstawiciel rosyjskiego ministerstwa finansów nie wykluczył odroczenia terminu zapłacenia należności podatkowych przez Jukos. Na rynku ropy pojawił się nowy negatywny czynnik w postaci strajków w Nigerii.
Pomału zbliżamy się jednak do poziomów, przy których nastąpi realizacja zysków na złotym.
Rynek międzynarodowy: Spora zmienność rynku eurodolara
Dzisiejsza sesja przyniosła spore wahania kursu eurodolara. Przed południem wspólna waluta straciła na wartości po publikacji gorszych danych o majowej sprzedaży detalicznej w Eurostrefie, która spadła o 1,3 proc. m/m i 0,9 proc. r/r wobec prognoz wzrostu, a także raporcie niemieckiego instytutu DIW, który przestrzegł Europejski Bank Centralny przed zbyt szybką decyzją o podwyżce stóp procentowych. Zdaniem tychże ekonomistów decyzja ta mogłaby być zagrożeniem dla ożywienia w krajach "12-ki", a ECB powinien zastanowić się nad ewentualną obniżką stóp, jeżeli sytuacja gospodarcza uległaby pogorszeniu. Notowania EUR/USD nie zdołały jednak przełamać technicznego wsparcia na 1,2269 i kolejne godziny przyniosły powrót do wzrostów. Nieco po godzinie 15:00 doszło do ustanowienia maksimum we wskazywanym przez nas rano rejonie 1,2330. Do osłabienia się dolara mogły przyczynić się informacje o mianowaniu przez demokratycznego kandydata na prezydenta USA, Johna Kerry?ego, senatora Johna Edwardsa na wiceprezydenta. Jego osoba może być uznawana za zbyt lewicową przez środowiska biznesu, które jak wiadomo opowiadają się za republikanami.
Kluczowe dzisiaj informacje podane zostały jednak dopiero o godz. 16:00, kiedy to Instytut Zarządzania Podażą (ISM) opublikował wartość wskaźnika obrazującego aktywność gospodarki USA w sektorze usług. W czerwcu jego wartość spadła do 59,9 pkt.. wobec 65,2 pkt. w maju. Jeżeli jednak przyjrzeć się im dokładniej, to dane te nie są gorsze dla dolara - do poziomu 57,4 pkt. z 56,3 pkt. w maju wzrósł subindeks zatrudnienia, a do 74,6 pkt. z 74,4 pkt. tzw. subindeks cenowy. Po publikacji tych informacji dolar zaczął zatem znacznie zyskiwać na wartości.