Reklama

Komentarz popołudniowy Palladia.pl

Rynek złotego: Złoty nadal trzyma się mocno Pierwsze godziny dzisiejszych notowań przyniosły osłabienie naszej waluty. Kurs euro zwyżkował w rejon 4,54 zł, a dolara do 3,6650 zł. Po rynku zaczęły krążyć informacje, iż stroną sprzedającą są zagraniczni inwestorzy, którzy zaczęli realizować zyski w kontekście negatywnych informacji z Rosji.

Publikacja: 09.07.2004 16:32

Dzisiaj rano pojawiły się informacje, iż renomowana agencja ratingowa Moody?s zamierza uważnie przyjrzeć się kondycji aż 18-tu tamtejszych banków. Sytuacja uspokoiła się jednak po tym jak analitycy innej agencji, Standard&Poors, oświadczyli, iż szanse na powtórzenie kryzysu bankowego na miarę tego z 1998 roku są niewielkie.

Później złoty odrobił wcześniejsze straty - po godz. 16:00 za jedno euro płacono poniżej 4,52 zł, a za dolara mniej niż 3,65 zł. Po południu agencja Reutera opublikowała wyniki przeprowadzonych ankiet, z których wynika iż krajowe banki prognozują czerwcową inflację na poziomie 4,2 proc. r/r wobec 3,4 proc. r/r, a majowy deficyt obrotów bieżących na poziomie 270 mln EUR, wobec 611 mln EUR w kwietniu. Oficjalne dane opublikowane zostaną w połowie przyszłego tygodnia. Ekonomiści spodziewają się także poprawy w sferze produkcji przemysłowej - jej czerwcowa dynamika spodziewana jest na poziomie 17,7 proc. r/r wobec 12,3 proc. r/r zanotowanych w maju. Natomiast mediana oczekiwań co do wzrostu PKB w II kwartale wynosi 6,0 proc. Z kolei aż 18 z 19 analityków nie spodziewa się podwyżki stóp procentowych przez RPP na najbliższym, lipcowym posiedzeniu - jednak większe są szanse na taki ruch w sierpniu/wrześniu. Co ciekawe wobec tak pozytywnych danych nie spodziewają się oni wyraźnego umocnienia się naszej waluty w kolejnych miesiącach - na koniec roku złoty ma być mocniejszy o 0,1 proc. wobec euro i 0,2 proc. w stosunku do dolara. Niewykluczone, iż ma to związek z szansami na wdrożenie planu Hausnera, które mimo faktu powołania przed miesiącem nowego gabinetu z Markiem Belką na czele, nie są do końca jasne. Dodatkowo przedłużają się prace nad tzw. ustawą zdrowotną, której szybkie uchwalenie było jednym z warunków poparcia udzielonego rządowi przez Socjaldemokrację Polską...

Po południu członek Rady Polityki Pieniężnej Halina Wasilewska-Trekner powiedziała, iż mimo podwyżki stóp procentowych w czerwcu o 50 p.b. istnieje duże prawdopodobieństwo, iż na koniec roku inflacja przekroczy górny poziom celu inflacyjnego RPP, czyli 3,5 proc. Z kolei wicepremier Jerzy Hausner dodał, iż spodziewa się lipcowej inflacji na poziomie 4,2-4,4 proc. w czerwcu i spodziewa się jej spadku dopiero w sierpniu. Wypowiedzi te zwiększyły oczekiwania, co do kolejnych podwyżek stóp procentowych i rację mogą mieć cytowani rano ekonomiści Meryll Lynch, którzy spodziewają się podwyżki stóp procentowych o 50 p.b. w najbliższych dwóch miesiącach...

Powyższe informacje pomogły złotemu, jednak naszym zdaniem możliwość dalszej wyraźnej aprecjacji złotego jest w najbliższych dniach dosyć ograniczona i powinien on stracić na wartości.

Rynek międzynarodowy: Dolar może ponownie zacząć tracić na wartości do euro

Reklama
Reklama

Dzisiejsza sesja upłynęła w dosyć spokojnej atmosferze, a na rynku nie pojawiło się zbyt wiele informacji. Prezes Europejskiego Banku Centralnego, Jean Claude Trichet powiedział, iż nie ma na razie podstaw do podwyżki stóp procentowych w strefie euro, a inflacja w średnim okresie powinna się ustabilizować. Jednak bank centralny nadal obserwuje bieżące czynniki mogące mieć wpływ na wzrost presji inflacyjnej. Nieznacznie zniżkowały ceny ropy, jednak jest to jedynie realizacja zysków po sporych wczoraj wzrostach, a sytuacja na tym rynku nadal pozostaje napięta.

W najbliższym czasie uwaga rynków skupi się na wynikach wyborów parlamentarnych w Japonii, które zaplanowane zostały na najbliższy weekend - jeżeli pokażą one porażkę ugrupowania premiera Koizumiego, może to oznaczać spory spadek wartości jena, gdyż obecny gabinet rządowy uznawany jest za proreformatorski. A sytuacja na jenie może przełożyć się także na eurodolara. Niemniej jednak jeżeli kierować się analizą techniczną, to istnieje wyraźna presja na kolejne wzrosty euro wobec dolara. W przyszłym tygodniu opublikowane zostaną dane o deficycie handlowym w USA, tymczasem ostatnie dane były fatalne...Przygotował:

Marek Rogalski

Analityk walutowy

www.palladia.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama