Na sam początek sesji mieliśmy bardzo mocne uderzenie popytu.Właśnie -
uderzenie popytu, a nie sztuczne podniesienie rynku. To trzeba podkreślić,
bo nie często się zdarza, że w pierwszej godzinie obroty dochodzą do 5k na
kontraktach (tyle co na niektórych ostatnich całych sesjach), a zlecenia
kupna latają paczkami po kilkadziesiąt sztuk już w pierwszych minutach i