Dobra końcówka ubiegłego tygodnia mogła zapowiadać, że WIG20 dotrze przynajmniej do ostatniego szczytu - 1735 pkt. Mocno wierzyli w to gracze obracający kontraktami terminowymi - rano kursy futures szybowały w górę, by później szybko oddać całą zwyżkę. Przebieg dzisiejszej sesji stawia jednak nawet ten niezbyt ambitny cel pod znakiem zapytania. Bliżej jest do ostatniego dołka, czyli 1692 pkt. Trudno jednak powiedzieć, czy pokonanie go przyniesie pogorszenie nastrojów. W warunkach trwającej obecnie konsolidacji podobne sygnały tracą mocno na wiarygodności.

Indeks ciągnie dzisiaj w dół przede wszystkim Pekao, które traci na wartości 3%. W ten sposób kurs spadł do dolnej linii trendu bocznego, w którym Pekao znajduje się od końca maja. Przebicie poziomu 120 zł będzie przemawiało za zniżką co najmniej do poziomu 114 zł. Innym negatywnym bohaterem dzisiejszej sesji jest Impel. Notowania spadają o kilkanaście procent po tym, jak w piątek spółka odwołała prognozę wyników na skutek zmian prawnych. Równocześnie Impel przyznał, że wynik będzie znacząco gorszy z powodu zmniejszenia dotacji rządowych.