Złoty kontynuuje trend umacniania się względem euro i dolara rozpoczęty w maju tego roku. Odchylenie od dawnego parytetu liczone według kursów z fixingu NBP osiągnęło dziś wartość -4,60 po silnej stronie. Są to poziomy nie notowane od połowy 2003 roku.
Dzisiaj członek RPP Dariusz Filar zapowiedział, że w miarę narastania presji inflacyjnej Rada nie wyklucza dalszych podwyżek stóp. Jest to kolejna wypowiedź utwierdzająca inwestorów w przekonaniu, że stopy banku centralnego będą rosły w najbliższych miesiącach.
Także na rynku obligacji panuje przekonanie o wzroście stóp procentowych. Kontynuacja wyprzedaży papierów dłużnych doprowadziła do wzrostu rentowności w okolice 8 proc. Wyprzedaży obligacji nie towarzyszy jednak osłabienie złotówki.
Dzisiaj o 16.00 NBP opublikuje dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących za maj. Wartością oczekiwaną jest deficyt w wysokości 160 mln euro, jednak jeśli dane nie będą znacznie odbiegać od prognoz to nie powinny wpłynąć na notowania złotego.
Na rynku międzynarodowym inwestorzy wstrzymywali się z poważniejszymi decyzjami w oczekiwaniu na dane z USA. Przypomnijmy, że dzisiaj na rynek napłyną informacje odnośnie deficytu bilansu handlowego za maj ( oczekuje się kwoty 48 mld. dolarów ). Kurs EUR/USD po porannej korekcie i minimum na poziomie 1,2345, ustabilizował się w okolicach 1,2360-1,2385.