Na dzisiaj impulsem fundamentalnym mogą okazać się dane w USA o dynamice sprzedaży detalicznej w czerwcu (prog. 0,7%). Dla rynku złotego dzisiejszy dzień jest bardzo ważny, bowiem o 16:00 GUS poda wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych i w zależności od wartości inflacji można będzie prognozować dalsze poczynania Rady Polityki Pieniężnej. Można tutaj pokusić się o sugestię, że dane mogą okazać się nie najlepsze, ze względu na dosyć wyraźny spadek na wczorajszej sesji na GPW, co mogłoby stanowić element dyskontowania dzisiejszej publikacji.
EUR/USD
Interesująca technicznie sytuacja ma miejsce obecnie na eurodolarze. Wspomniana korekta trendu deprecjacji amerykańskiej waluty rozpoczęła się wybiciem z klina zwyżkującego dołem. Wybicie potwierdzone zostało ruchem powrotnym. Wzrost wartości euro od ubiegłej środy do piątku był tu wynikiem wybicia się z formacji flagi. Wczorajszy dołek korekty wypadł mniej więcej na jej górnym ograniczeniu, a dokładniej na górnym ograniczeniu spadkowego kanału. Mogłoby to zatem tworzyć tu ruch powrotny, co tym samym sugerowałoby możliwość kontynuacji trendu. Krótkoterminowym sygnałem ponownego pogorszenia się kondycji dolara byłoby przebicie linii trendu wyznaczonej po szczytach tego tygodnia, od której rynek obecnie po raz 4 próbuje się odbić. Znajduje się ona przy cenie 1.2344. Warto również wspomnieć, że jest to tym samym górne ograniczenie krótkoterminowego kanału, zatem zejście pod wczorajsze minima (1.2299) doprowadzić powinno tu do testu dolnego ograniczenia formacji, które obecnie zlokalizowane jest przy cenie 1.2275. Krótkoterminowe wskaźniki sugerują obecnie możliwość umocnienia euro, bowiem pojawiły się tu właśnie sygnału kupna.
USD/JPY
Ciekawie zrobiło się na rynku dolarjena. W piątek byliśmy świadkami wybicia się z dość dużej formacji klina zwyżkującego, który przypomnę pojawił się tu w średnioterminowym trendzie aprecjacji jena, zatem kierunek wybicia był tu zgodny z wcześniejszymi założeniami. Wzrost wartości dolara, który zapoczątkowany został tu w poniedziałek, stanowi obecnie ruch powrotny, który nota bene zakończony został wczoraj właśnie odbiciem od dolnego ograniczenia wspomnianego klina. W tym układzie spadek pod poniedziałkowy dołek przy 107.55 odbierać należałoby w kategoriach sygnału sprzedaży i kontynuacji spadku wartości amerykańskiej waluty. O tym, że rynek zamierza się tam udać poinformuje nas przebicie krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się przy cenie 108.50. Krótkoterminowe wskaźniki zachowują się raczej neutralnie, zatem nie widać tu wyraźnego impulsu do nadania kierunku na najbliższe godziny.