Wczoraj na rynek dotarło dużo informacji makroekonomicznych. O 14.30 poznaliśmy dane o inflacji na poziomie producentów ( 0,2 proc. wobec 0,2 proc. oczekiwanej), liczbę nowo zarejestrowanych bezrobotnych (349.000 wobec 345.000 oczekiwanej), zmianę poziomu produkcji przemysłowej (-0,1 proc. wobec 0,1 proc. oczekiwanej), a kilka godzin później dużo lepszy od oczekiwań indeks Filadelfia FED (36,1 pkt. wobec 25 pkt. oczekiwanych). Inwestorzy najbardziej ucieszyli się z wysokiego wzrostu indeksu Filadelfia FED, tym bardziej, że subindeksy nowych zamówień i zatrudnienia wzrosły o 10 i 8 punktów odpowiednio. Wskazuje to, że ożywienie gospodarcze w rejonie północno-wschodnim ma bardzo dobre perspektywy. Dolar w godzinach popołudniowych zanotował minimum sesyjne na poziomie 1,2330, a dziś w godzinach porannych notowany jest w okolicach 1,2350.
Dzisiaj poznamy kolejną porcję danych z USA. O 14.30 opublikowane zostaną dane o inflacji na poziomie konsumentów (oczekuje się wzrostu o 0,2 proc.), a inflacja bazowa ma także wzrosnąć o 0,2 proc. Około 15.50 Uniwersytet Michigan opublikuje swój wskaźnik zaufania konsumentów. Oczekuje się jego wzrostu do 97 punktów z 95,6 pkt. miesiąc wcześniej. Bardzo dobry odczyt wskaźnika Filadelfia FED może wskazywać, że także dzisiaj ogłaszany wskaźnik zaufania konsumentów będzie na wyższym poziomie od zakładanego. Jeśli tak by się stało to możemy oczekiwać umocnienia dolara do euro.