W centrum zainteresowań inwestorów pozostawało dzisiaj posiedzenie Sejmu, na którym głosowana miała być ustawa o waloryzacji rent i emerytur. Z upływem czasu przesuwano godzinę głosowania, co potęgowało niepewność na rynku. Po południu Sejm przyjął ustawę w wersji, w której waloryzacja następować będzie po przekroczeniu przez inflację 5 proc., czyli w wersji zaproponowanej przez rząd. Informacja ta wpłynęła pozytywnie na inwestorów z uwagi na to, że po pierwsze wydatki budżetowe będą ograniczone w nieokrojonej wersji, a po drugie ewentualnie cięcia w oszczędnościach stawiały przyszłość wicepremiera J. Hausnera w rządzie pod dużym znakiem zapytania.
Na najbliższych sesjach notowania złotego zależeć będą od bieżących informacji makroekonomicznych. Najgroźniejsze czynniki, które mogły wpłynąć na gwałtowne osłabienie złotego wydają się być przeszłością. Jedyne co może wywołać początek korekty to decyzja dużych graczy o rozpoczęciu realizacji zysków na złotówce, która przy małej płynności rynku przebiegać może dość gwałtownie.
Na rynku międzynarodowym mieliśmy dalszy ciąg konsolidacji. Kurs EUR/USD poruszał się w przedziale 1,2340-1,2380. Wahania kursu pomiędzy 1,23 a 1,24 trwają już piąty dzień. Szansą na wybicie z konsolidacji są ogłaszane dzisiaj dane o CPI i indeksie zaufania konsumentów sporządzanego przez Uniwersytet Michigan. Jednak odchylenie rzeczywistych wartości od oczekiwanych musiałoby być stosunkowo duże żeby sprowokowało inwestorów do aktywniejszych działań. Jedyną nadzieją inwestorów jest to, że ruch po wybiciu z konsolidacji będzie na tyle dynamiczny i trwały, że zrekompensuje ostatnie dni niewielkich wahań kursów.