Reklama

FOREX - DESK: Komentarz poranny

Alan Greenspan wywiązał się wczoraj z zadania, jakie przed nim stało. Z jednej strony musiał utwierdzić inwestorów w przekonaniu, że podwyżki stóp procentowych są nieuniknione, z drugiej jednak przekonać, że to efekt dobrej kondycji gospodarki, a nie tylko samej presji inflacyjnej.

Publikacja: 21.07.2004 09:38

Uznał przy tym, że USA charakteryzują się już trwałym wzrostem gospodarczym i terapia w postaci utrzymywania rekordowo niskiej ceny pieniądza przyniosła należyty skutek, zatem nie ma już konieczności utrzymywania tak niskiego poziomu stóp procentowych. Dolar zareagował dosyć sporym umocnieniem. Taki scenariusz był już zresztą wcześniej dyskontowany, bowiem do przemówienia A.G. amerykańska waluta zyskała ok. 0,7 centa do euro i podczas przemówienia drugie tyle. Na dzisiaj brakuje poważniejszych impulsów fundamentalnych, bowiem nie mamy dziś w kalendarzu istotniejszych publikacji makroekonomicznych. Oczywiście A.G. będzie dziś jeszcze raz występował, jednakże zwykle najważniejsze kwestie są już rozstrzygane pierwszego dnia, zatem można się spodziewać, że szef FED już dzisiaj nie będzie miał takiego wpływu na rynek.

EUR/USD

Niestety tak znaczące umocnienie dolara pokrzyżowało zdecydowanie plany i skomplikowało sytuację techniczną rynku. Przypomnę, że w przypadku eurodolara rynek poruszał się w zeszłym tygodniu w formacji trójkąta. Po piątkowym wybiciu z niego górą został on w poniedziałek potwierdzony utworzeniem ruchu powrotnego do górnego ograniczenia i spodziewać należało się teraz wybicia na nowe szczyty i kontynuacji trendu aprecjacji euro. Stało się jednak inaczej, bowiem ceny zamiast wybić się ponownie nad poziom 1.2460 zeszły w obręb trójkąta, tworząc tym samym techniczną pułapkę. Do chwilowej konsolidacji doszło jeszcze w zakresie samego trójkąta, po czym ceny opuściły formację już dołem. Obecnie najbliższym wsparciem, na którym rynek zdołał się już zatrzymać (tworząc przy okazji podwójne dno) jest dołek z 13 lipca przy cenie 1.2299. Zejście pod ten poziom byłoby zwiastunem ruchu w kierunku dołka z 6 lipca, czyli 1.2263. Najbliższym oporem jest obecnie poziom wczorajszego, wieczornego odreagowania, czyli ok. 1.2335, bowiem dopatrywać można by się tu poziomu realizacji niewielkich rozmiarów formacji podwójnego dna, którego przekroczenie doprowadzić powinno do okolic 1.2360. Wczorajszym osłabieniem europejskiej waluty rynek jest oczywiście krótkoterminowo wyprzedany, zatem byki mają tu argument za możliwością przynajmniej chwilowego odreagowania.

USD/JPY

Wyjątkowo spokojnie zachowuje się rynek dolarjena. Od początku tygodnia obserwujemy tu stabilizację w przedziale 108.08 - 108.82. Przypomnę tylko, że ten górny poziom jest tym samym 38,2% zniesieniem ostatniej, krótkoterminowej przeceny amerykańskiej waluty. Obecnie można się tu dopatrywać pozytywnych sygnałów dla posiadaczy dolara, bowiem doszło wczoraj do przebicia krótkoterminowej linii trendu spadkowego oraz jej dwukrotnego potwierdzenia, co powinno sprzyjać większemu odbiciu, jednakże warunkiem jest trwalsze wyjście nad 108.82. Gdyby przebite zostało wsparcie, to kolejne znajduje się przy cenie 107.90, a jest nim linia trendu wzrostowego. Krótkoterminowe wskaźniki nie sugerują żadnych rozwiązań, bowiem niemal wszystkie poruszają się obecnie w strefie neutralnej.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Interesująco wygląda za to sytuacja na rynku eurojena. Doszło tu do zdecydowanie żywszej reakcji na wczorajsze zachowanie się eurodolara. Spadek wartości europejskiej waluty w stosunku do jena zatrzymał się na linii trendu wzrostowego, czyli poziomie 133.50 obecnie. Sytuacja techniczna tej pary była jeszcze wczoraj dość mocno skomplikowana, jednakże osłabienie europejskiej waluty nieco pomogło w jej rozwikłaniu. Doszło tu bowiem do wybicia się dołem ze wzrostowego kanału oraz ponownym wejściu cen w obręb wcześniejszego kanału spadkowego. Jeśli zatem wspomniana linia trendu wzrostowego, na której rynek się obecnie znalazł, zostanie przebita, to będziemy mieli do czynienia z kontynuacją krótkoterminowej przeceny europejskiej waluty względem jena. Szybsze wskaźniki zaczynają już sugerować wariant obrony wsparcia, bowiem przy jeszcze spadającej średniej kroczącej wskaźniki tworzą tu pozytywne dywergencje, a do tego są dość mocno wyprzedane i lada moment pojawić powinny się tu sygnały kupna, co oczywiście sprzyjałoby odbiciu. Najbliższym oporem będzie poniedziałkowe minimum, czyli cena 134.11.

GBP/USD

Sytuacja skomplikowała się także na rynku funta brytyjskiego. Korekta wcześniejszego trendu deprecjacji dolara doprowadziła do zejścia rynku pod wsparcie w postaci linii trendu wzrostowego. Nadal jednak osłabienie brytyjskiej waluty odczytywać można jako stabilizacja po wybiciu się z długoterminowej formacji flagi. Sygnałem, że trend spadku wartości dolara będzie tu kontynuowany jest cena 1.8768, czyli poniedziałkowe maksimum. Korekta nie sprowadziła jeszcze cen pod poziom chociażby piątkowego dołka (1.8478) oraz znajdującego się nieco niżej minimum z 8 lipca przy 1.8466. Dopiero przebicie tych wsparć może doprowadzić do próby wykonania ruchu powrotnego do przebitego, górnego ograniczenia kanału spadkowego średnioterminowej formacji flagi, który to poziom zlokalizowany jest obecnie przy cenie 1.8220, zatem miejsca na ewentualną korektę jeszcze zostało. Krótkoterminowe wskaźniki, ze względu na spore wyprzedanie sugerują wariant korekcyjny, czyli osłabienia amerykańskiej waluty, co jednak musiałoby iść w parze z zachowaniem eurodolara.

USD/CHF

Sytuacja skomplikowała się również na rynku franka szwajcarskiego. Długoterminowo mamy tu do czynienia z formacją głowy z ramionami w trendzie spadkowym (kontynuacji) i wahania z ostatnich dwóch tygodni stanowiły tu jej potwierdzenie, czyli wykonywanie ruchu powrotnego do linii szyi. Problem jednak w tym, że ruch ten nieco się zagalopował i wczorajszym umocnieniem dolara rynek znalazł się ponownie nad linią, której podażowe znaczenie wzmocnione było dodatkowo poprzez znajdujące się tam 38,2% zniesienie ostatniej, krótkoterminowej fali spadkowej, zapoczątkowanej ze szczytu 29 czerwca. Pocieszeniem dla niedźwiedzi może być jednak to, że w przypadku formacji długoterminowych możliwe są niewielkie naruszenia w terminie krótkim, zatem jeśli rynek ponownie zszedłby teraz do okolic minimów z początku tego tygodnia, to byłaby to zachęta dla sprzedających dolara do wyznaczenia nowych minimów trendu i tym samym wciągnięcia do otwierania pozycji także pozostałych uczestników rynku. Póki dołki całego trendu nie zostaną poprawione zakładać należy korektę, choć zdawać sobie trzeba również sprawę, że czas działać tu będzie na niekorzyść posiadaczy szwajcarskiej waluty, bowiem im dłużej niedźwiedzie zwlekać będą z kolejnym atakiem, tym będzie to większa zachęta do kupna dolara i załamania średnioterminowej formacji. Najbliższym oporem w krótkim terminie jest 61,8% zniesienie wspomnianego ruchu spadkowego ze szczytu 29 czerwca, które zlokalizowane jest przy cenie 1.2494 i wyjście nad ten poziom będzie już sygnałem przybliżającym możliwość trwalszego umocnienia dolara. Krótkoterminowe wskaźniki są oczywiście wyraźnie wykupione i szykują się do wygenerowania sygnałów sprzedaży, który zwłaszcza dość wyraźną formę przybrał na wskaźniku MACD.

Reklama
Reklama

EUR/PLN

Na rynku eurozłotego mamy już pierwsze zwiastuny korekty ostatniego, silnego trendu aprecjacji złotego. Wczorajsze osłabienie krajowej waluty zatrzymało się na 50% zniesieniu krótkoterminowej przeceny euro liczonej od szczytu z 22 czerwca. Opór ten pokrywa się także z poziomem szczytów z 14 i 16 lipca w okolicy 4.4730. Głównym poziomem oporu, którego przekroczenie sugerowałoby już nawet możliwość odwrócenia tendencji w nieco dłuższym terminie, byłoby wyjście cen nad średnioterminową linię trendu spadkowego, zapoczątkowaną w końcówce maja. Jej poziom znajduje się obecnie przy cenie 4.5450 i mniej więcej pokrywa się z maksimum krótkoterminowego odreagowania z początku lipca. W przypadku kontynuacji wzrostowej korekty nieco bliżej podaż powinna się również pokazać przy cenie 4.50, gdzie zlokalizowana jest krótkoterminowa linia trendu spadkowego oraz dołek z 6 lipca. Oczywiście sygnałem do kontynuacji trendu aprecjacji złotego byłoby wyznaczenie nowych dołków, czyli zejście pod ok. 4.4033. Krótkoterminowe wskaźniki, choć zbliżają się coraz wyraźniej do stref wykupienia, to widać tu jednak jeszcze potencjał wzrostowy, zatem nie sugerują one jednoznacznie możliwości zakończenia korekty.

USD/PLN

Kontynuacja korekty ostatniego trendu aprecjacji złotego widoczna była również na rynku dolara. Naruszony został opór w postaci linii krótkoterminowego trendu spadkowego. Pokrywa się ono z 23,6% zniesieniem ostatniego spadku liczonego od maksimum z 11 czerwca. Głównym oporem jest tu jednak średnioterminowa linia trendu spadkowego, która obecnie znajduje się na poziomie 3.6260 i dopiero trwalsze wybicie nad jej poziom może stanowić zachętę do angażowania się po długiej stronie na tej parze. Dość wyraźnym oporem jest dolne ograniczenie konsolidacji, która pojawiła się na początku czerwca w formie trójkąta. Dołek wypadł wtedy 8 czerwca przy cenie 3.7200. Teraz na tym poziomie znajduje się 61,8% ostatniej, ponad miesięcznej przeceny, zatem w razie osłabienia złotego do tych okolic, można się tu spodziewać ponownego, dużego zainteresowania jego zakupem. Krótkoterminowe wskaźniki zachowują się teraz niemal analogicznie, jak na rynku eurozłotego, czyli mają jeszcze potencjał wzrostowy, co sugerowałoby możliwość pogłębienia (jeszcze) krótkoterminowej korekty.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama