Wpływ na osłabienie się naszej waluty miała wczorajsza decyzja premiera Marka Belki, który zdecydował się przesunąć na kolejne posiedzenie Sejmu (zaplanowane na przyszły tydzień) pierwsze czytanie kolejnych trzech ustaw z planu Hausnera, po tym jak wczoraj ich odrzucenie zapowiedziała Socjaldemokracja Polska do tej pory popierająca działania rządu. W tej kwestii pozostajemy jednak optymistami i nie wydaje się, aby SdPl chciała przyczynić się do faktycznego paraliżu rządu i planu Hausnera. Kolejną informacją był dzisiejszy prasowy artykuł, w którym dwaj członkowie RPP, Andrzej Sławiński i Andrzej Wojtyna stwierdzili, iż wpływ na tempo inflacji ma także kurs złotego, którego spadkowy trend uległ w ostatnich tygodniach odwróceniu i złoty nadal może się umacniać. Z drugiej strony dodali, iż 50 p.b. podwyżka stóp procentowych w czerwcu była sygnałem determinacji Rady w walce z narastającą presją inflacyjną. Dzisiejszy artykuł jest jednak dwuznaczny i nie daje odpowiedzi na pytanie o możliwe zachowanie się RPP na przyszłotygodniowym posiedzeniu.
Wpływ na złotego mogą mieć opublikowane dzisiaj rano informacje, w którym jedno z ugrupowań terrorystycznych związane z Al.-Kaidą przestrzegło Polskę i Bułgarię przed możliwymi atakami terrorystycznymi, jeżeli nie zdecydują się one na wycofanie swoich wojsk z Iraku.
Dzisiaj odbędzie się aukcja zamiany obligacji na której resort finansów zamierza zaoferować do odkupu papiery o wartości 3 mld zł. Natomiast Główny Urząd Statystyczny opublikuje lipcowe wskaźniki koniunktury w przemyśle, budownictwie i handlu.
Naszym zdaniem, tak jak pisaliśmy wczoraj obserwowane osłabienie się złotego jest krótkotrwałe i spodziewamy się powrotu do mocniejszej złotówki. Przyczynić się do tego mogą publikowane w piątek istotne dane makro i przyszłotygodniowe posiedzenie RPP.
Rynek międzynarodowy: Dolar umocnił się na rynkach światowych