Na notowania największy wpływ miały publikowane wczoraj dane makroekonomiczne, zarówno w Europie, jaki w Stanach Zjednoczonych. Na odbicie funta brytyjskiego najbardziej wpłynęła wyższa od prognoz sprzedaż detaliczna, która wzrosła w czerwcu o 1,1 proc. wobec oczekiwanego wzrostu na poziomie 0,4 proc. Kurs GBP/USD może dziś również wzrosnąć z powodu publikacji wstępnego PKB za drugi kwartał. Analitycy szacują jego wzrost o 0,9 proc. Po południu na rynek napłynęły dane z USA. O ile liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych była nieznacznie niższa od oczekiwań i nie miała wpływu na decyzje inwestorów, to już odczyt wskaźników wyprzedzających koniunktury na poziomie -0,2 proc. wywołał osłabienie dolara. Wzrosty kursu EUR/USD nie zdołały jednak przebić oporu na poziomie 1,23 i sesje kończyliśmy w okolicach 1,2250.
Na zmiany wartości dolara wpływały również doniesienia z rynku ropy naftowej. Pomimo zapowiedzi OPEC, że zwiększy wykorzystanie mocy produkcyjnych, co pozwoli dostarczyć od 1,5 do 2 mln. baryłek dziennie więcej, ceny surowca wzrosły o 90 centów. Spowodowane to jest wzrastającym popytem na ropę, szczególnie ze strony Azji, małymi zapasami oraz napięciami na scenie geopolitycznej.
Dzisiaj na rynku EUR/USD spodziewamy się testowania wsparcia na poziomie 1,2200. Przełamanie go otworzy drogę w kierunku 1,2150, a w wypadku odbicia możemy ruszyć w kierunku ostatnich szczytów.