Aktywność na krajowym rynku była dziś znikoma, ponieważ inwestorzy wstrzymują się z decyzjami do przyszłego tygodnia. Poznamy wtedy decyzję Rady Polityki Pieniężnej odnośnie stóp procentowych, a także będziemy świadkami debaty sejmowej nad kolejnymi ustawami z tzw. planu Hausnera. O ile prawdopodobieństwo zaskakującej decyzji ze strony Rady jest niewielkie (sądzimy, że stopy procentowe pozostaną bez zmian), to już zachowania polityków nie sposób przewidzieć.
Od rana na rynek napłynęła informacja o sprzedaży detalicznej. Jej wzrost okazał się być wyższy od zakładanego przez analityków i wyniósł 2,3 proc. m/m wobec 1,4 proc. zakładanego. Dane te jednak nie miały wpływu na notowania złotego. Dzisiaj jeszcze oczekujemy na dane o inflacji bazowej. Wzrost poziomu cen spodziewany jest na poziomie 0,2 proc. m/m. Jedynie duże odchylenie w górę od tego poziomu może spowodować wzrost oczekiwań co do podwyżki stóp procentowych już w najbliższą środę, a co za tym idzie umocnienia krajowej waluty.
Na rynku międzynarodowym doszło do dalszych spadków kursu EUR/USD. Od samego rana notowania odbywały się wokół poziomów środowych minimów na poziomie 1,2210. W końcu doszło do jego przebicia i na fali realizacji zleceń stop-loss spadliśmy do 1,2170. Z technicznego punktu widzenia kurs eurodolara może ulec dalszemu osłabieniu na sesji amerykańskiej.