Tym samym oddaliły się szanse na podwyżkę stóp procentowych na zaplanowanym na ten tydzień posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Szacunki resortu finansów przedstawione jeszcze w piątek po południu wskazują, iż w lipcu inflacja może wzrosnąć do poziomu 4,7-4,8 proc. r/r, a w sierpniu może być niższa, gdyż ministerstwo spodziewa się wystąpienia deflacji w cenach żywności.
W opinii szefa doradców ekonomicznych, prof. Witolda Orłowskiego w tym miesiącu RPP nie zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych, a do końca roku wzrosną one mniej niż tego oczekuje rynek. Jego zdaniem stopy są za wysokie i Rada będzie postępować ostrożnie, aby nie zabijać wzrostu gospodarczego. Dodał, iż w tym roku może być on bliski 6 proc.
Na niekorzyść złotego przemawiają także informacje płynące z polityki. Ponownie pojawiają się obawy co do stabilności rządowego zaplecza parlamentarnego, po tym jak premier Marek Belka wysunął kandydaturę prawicowego polityka na stanowisko szefa wywiadu. Spotkało się to z bardzo ostrą krytyką SLD, a niektórzy politycy z tego obozu mówią nawet o wycofaniu poparcia dla rządu. Również krytycznie, ale tym razem o premierze i SLD wypowiedział się także Tomasz Nałęcz z SdPl, który stwierdził, iż Socjaldemokracja nie powinna zagłosować przeciw rządowi w kolejnym wotum zaufania zapowiedzianym na jesień tego roku. Polityka ma jednak to do tego, iż pojawia się wiele wypowiedzi, które są w dużej mierze typowo "medialne", także nie przywiązywalibyśmy do tego faktu na razie zbytniej uwagi.
Dzisiaj o godz. 13:00 poznamy wyniki aukcji rocznych bonów skarbowych o wartości 1,1 mld zł.
Rynek międzynarodowy: Obawy przed atakami osłabiają dolara