Tymczasem w wyniku dzisiejszej decyzji wszystkie stopy wzrosły o 25 punktów bazowych, a główna wynosi obecnie 6,0 proc. Rada utrzymała także restrykcyjne nastawienie, co oznacza, iż możliwe są następne podwyżki w kolejnych miesiącach. Zresztą dzisiejszym posunięciem pokazała ona, iż jest zdeterminowana do walki z rosnącą inflacją. Z drugiej jednak strony pojawiają się głosy, iż RPP wejdzie teraz na ścieżkę małych, ale stabilnych podwyżek o 25 p.b., co może jednocześnie ukazywać rysujące się podziały w samej Radzie. Zresztą dzisiejsze nieznaczne opóźnienie przy podjęciu decyzji pokazało, iż obecna decyzja była dla samej RPP zapewne dosyć trudna. Zresztą, ze wszystkimi szczegółami warto zaczekać do konferencji prasowej, która rozpocznie się o godz. 16:00.
Minister finansów Mirosław Gronicki powtórzył dzisiaj, iż lipiec będzie zapewne ostatnim miesiącem wzrostu inflacji w tym roku i później są szanse na to, aby zaczęła ona stopniowo spadać. Dodał jednocześnie, iż nie można wykluczyć, że pod koniec roku zmniejszy się wartość emisji papierów skarbowych na rynek krajowy - pod warunkiem, iż poprawi się sytuacja budżetu. Poinformował także, iż ministerstwo dąży do tego, aby w przyszłym roku budżet mógł być już liczony według europejskiego systemu ESA-95. W kwestii złotego dodał, iż dzisiejsza podwyżka stóp procentowych i oczekiwanie rynku na kolejne powinny nadal pozytywnie wpływać na naszą walutę.
Tak jak tego można było się spodziewać, z powodu prac nad tzw. ustawą zdrowotną Sejm nie zajmie się na obecnym posiedzeniu dwiema z kolejnego pakietu trzech ustaw z planu Hausnera. Jak powiedział dziennikarzom marszałek Sejmu, Józef Oleksy, trafią one pod obrady na powakacyjnym posiedzeniu zaplanowanym na 25-27 sierpnia.
Podsumowując, uważamy, iż złoty może nadal pozostawać mocny, chociaż tempo aprecjacji naszej waluty nie powinno być już tak wielkie.
Rynek międzynarodowy: Wieczorna publikacja Beżowej Księgi może przyczynić się do dalszego umocnienia amerykańskiej waluty