Złoty umacnia się po wczorajszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej o podwyżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Wzrosty wartości złotego nabrały dynamiki kiedy okazało się, że za decyzją Rady stoi bardzo gwałtowny wzrost oczekiwań inflacyjnych, które w maju wynosiły jeszcze 2,7 proc. podczas gdy w czerwcu skoczyły do poziomu 4 proc.

Z drugiej strony wicepremier J. Hausner powiedział dzisiaj, że jest przekonany o tym, że inflacja osiągnie swoje maksimum w lipcu i od sierpnia będzie już systematycznie spadać. Słowa te są w zgodzie z poglądami nowego ministra finansów M. Gronickiego, który również uważa, że po lipcu inflacja zacznie spadać. Jednak na wczorajszej konferencji prasowej szef NBP L. Balcerowicz powiedział, że wcale nie ma dowodów potwierdzających takie opinie.

Na rynku międzynarodowym przez większość sesji kurs EUR/USD konsolidował w pobliżu wczorajszych minimów na poziomie 1,2020. Po rozpoczęciu notowań na sesji europejskiej na poziomie 1,2070 i krótkich wzrostach do 1,2085 kurs zawrócił i spadł do poziomu 1,2010. Inwestorzy czekają na kolejne dane makroekonomiczne z USA. Zdecydują one o tym czy wsparcie na poziomie ostatnich minimów się utrzyma i nastąpi odbicie kursu EUR/USD, czy też będziemy świadkami kolejnej fali spadkowej, która szybko może dojść do 1,1950.