Na otwarciu płacono 3,6753 wobec 3,6950 w środku dnia. Głównym powodem osłabiania się złotego jest wyprzedaży rodzimej waluty przez zagranicznych inwestorów. Nastroje na rynku nieco się uspokoiły po publikacji informacji, że Ministerstwo Finansów sprzedało dwuletnie obligacje o wartości 2.9 mld zł. Zgłoszony przez inwestorów popyt przewyższył prognozy i wyniósł ponad 7.07 mld złotych.
Dariusz Filar, członek RPP powiedział w wywiadzie dla PAP, że "Rada Polityki Pieniężnej może być skłonna do większej skali podwyżek stóp, tym bardziej, że kolejna kwartalna projekcja inflacji może być wyższa od tej z maja". Oczekiwania na kolejne podwyżki powinny więc powstrzymywać mocniejszą deprecjację złotego.
Na rynku międzynarodowym notowania EUR/USD naruszyły dziś istotne wsparcia usytuowane zaraz poniżej 1,2000 i po realizacji zleceń stop-loss kurs zniżkował do 1,1975. Jeżeli publikowane dziś dane z USA (indeks ISM i zamówienia w przemyśle) okażą się przynajmniej zgodne z oczekiwaniami rynku to EUR/USD może zniżkować w okolice kolejnych ważnych wsparć na 1,1950.