Pokonały one w dół poziom 1,1990 i osiągnęły dzienne minimum na 1,1970. Wybicie z konsolidacji okazało się jednak bardzo krótkotrwałe. Pomimo tego, że publikowane wczoraj w USA dane gospodarcze okazały się lepsze od oczekiwań rynku (a przynajmniej na lepsze wyglądały na pierwszy rzut oka) EUR/USD w szybkim tempie powrócił do poziomu 1,2050.

Dopatrując się przyczyn takiego zachowania kursu należy się bliżej przyjrzeć opublikowanemu wczoraj wskaźnikowi ISM konstruowanemu dla sektora usług. Wskaźnik ten odnotował wzrost większy niż spodziewała się tego większość uczestników rynku. Wartość 64,8 pkt. robi bardzo pozytywne wrażenie, jednak subindeks dotyczący zatrudnienia zniżkował do 50 pkt. co było bardzo niemiłym zaskoczeniem. Zwłaszcza w kontekście miesięcznego raportu z rynku pracy który ukaże się jutro. Przypomnijmy, że uczestnicy rynku spodziewają się, że liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wzrośnie o 250 tys., jednak po opublikowaniu wskaźnika ISM pojawiły się obawy o to czy realny jest taki wzrost.

Dziś poznamy rezultaty posiedzeń Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego. Inwestorzy są właściwie zgodni, że ECB pozostawi stopy procentowe bez zmian, natomiast Bank Anglii powinien je podwyższyć o 25 pkt. bazowych. W Stanach Zjednoczonych zostaną natomiast opublikowane dane dotyczące liczby nowych bezrobotnych. Rezultaty tej publikacji mogą mieć silny wymiar "psychologiczny" przed jutrzejszym raportem z rynku pracy.