Wygląda na to, że sekwencja zasięgu ostatniej, dość szerokiej konsolidacji została utrzymana. Euro nadal zyskuje w stosunku do jena. Wczoraj doszło do przebicia środowego maksimum przy 134.26, co zaowocowało dalszą deprecjacją japońskiej waluty. Rynek zatrzymał się dziś na wewnętrznej linii, która zlokalizowana jest na 134.86. Można założyć, że docelowo zmierzamy do testu górnego ograniczenia horyzontu, czyli ok. 134.40. Krótkoterminowym wsparciem jest linia trendu wzrostowego, znajdująca się przy 134.08. Krótkoterminowe wskaźniki zaczynają zawracać w dół ze stref wykupienia, co jest w tym układzie zwiastunem wystąpienia korekty, jednakże ze względu na specyfikę dzisiejszego dnia i spodziewanego, sporego zamieszania na rynku walutowym, do tego typu prognoz należy podchodzić z nieco większą ostrożnością.
GBP/USD
Wyczekiwanie widać także na funcie brytyjskim. Co ciekawe, rynek przebija obecnie ponad dwutygodniową linię trendu spadkowego, jednakże mamy tu do czynienia bardziej z ruchem w bok, a niż gwałtownym skokiem. Podważa to niestety wagę oporu (analogiczna sytuacja na franku). Górnym ograniczeniem tej krótkoterminowej konsolidacji jest poniedziałkowe maksimum, które zlokalizowane jest przy cenie 1.8331. Od dołu popytu można się spodziewać na poziomie linii trendu wzrostowego, która znajduje się na 1.8180. W tym zakresie rynek przebywać jednak powinien do momentu publikacji i dopiero wtedy wypatrywać będzie można wybicia. Szybkie wskaźniki, analogicznie do innych par, również nie wskazują konkretnego kierunku.
USD/CHF
Także w przypadku franka przebijane jest właśnie istotne wsparcie, tyle tylko, że ruchem w bok. Przypomnę, że w przeciągu dwóch ostatnich tygodni rynek oscylował w obrębie zwyżkującego trójkąta i obecnie jesteśmy właśnie świadkami opuszczania go dołem. Jego górne ograniczenie, to strefa ostatnich szczytów, czyli ok. 1.2830-50. Niestety także w przypadku franka nie można obecnie zalecać nic, poza wyczekiwaniem na popołudniowe dane. Widać bowiem, że rynek obecnie nie reaguje niemal na żadne sygnały, a poziomy linii trendów przechodzone są po prostu bokiem. EUR/PLN
Na tle głównych par, nieco żywsza wydaje się krajowa waluta, która umocniła się wczoraj zarówno w stosunku do euro, jak i do dolara. Eurozłoty powrócił wczoraj pod linię trendu spadkowego i wyraźnie zmierza teraz w kierunku minimum całego trendu spadkowego, które zlokalizowane jest na 4.3685. Środowy szczyt wyznaczył tu górne ograniczenie spadkowego kanału, który zawiera się obecnie w zakresie 4.3500 - 4.4320. Jeśli zatem minimum całego trendu zostałoby niebawem przekroczone, to zatrzymania można się spodziewać właśnie na dolnym ograniczeniu wspomnianego kanału. Krótkoterminowe wskaźniki są obecnie dosyć jednoznaczne. MACD znajduje się we wyraźnym trendzie spadkowym i dodatkowo ma on nadal potencjał spadkowy, co potwierdzone jest zniżkującymi oscylatorami. W tym układzie trend wzrostu wartości krajowej waluty powinien być tu kontynuowany.