Wsparcie dla dolara stanowiły też opublikowane wczoraj tygodniowe dane z rynku pracy w USA, liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych spadła tam do 336 tys. osób, przy prognozach rynku kształtujących się na poziomie 340 tys. Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami w czwartek Bank Anglii podniósł koszt pieniądza o 25 pb, obecnie główna stopa procentowa wynosi 4,75%. Podwyżka stanowiła reakcję na utrzymującą się presję inflacyjną, związaną z trwającym tam ożywieniem gospodarczym. Z komunikatu wydanego po posiedzeniu wynika jednak, iż w najbliższym czasie polityka monetarna UK może być neutralna. Europejski Bank Centralny pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie.
Najważniejszym wydarzeniem dzisiejszego dnia będzie publikacja danych o liczbie nowych miejsc pracy w USA w lipcu. Prognozy rynku mówią o 240 tys. nowych etatów, słabsze dane mogą przyczynić się do wyraźnego osłabienia dolara. Nie jest też wykluczony scenariusz podobny do wydarzeń z 7 listopada minionego roku. Po silnych spadkach euro rynek EUR/USD wszedł wtedy w fazę konsolidacji, podobnie jak to miało miejsce w tym tygodniu nie reagując już na lepsze od oczekiwań publikacje z USA, a dobre dane miesięczne z rynku pracy wywołały dynamiczną wyprzedaż dolara.
Rynek EUR/USD utrzymuje się w przedziale 1,1980 - 1,2100. Dzisiejsza publikacja danych makroekonomicznych rozstrzygnie o dalszym kierunku zmian na rynku. Z chwilą ogłoszenia informacji zmienność gwałtownie wzrośnie, a przebiegiem notowań będą rządzić emocje.
Na początku wczorajszej sesji europejskiej rynek USD/JPY obronił wsparcie przy cenie 110,70, co pozwoliło na wyraźne osłabienie jena japońskiego. Dzisiejsza sesja azjatycka przyniosła realizację zysków, wcześniej cena dolara osiagnęła poziom 111,92. Wsparciem dla jena będzie dziś poziom 111,20, decyzujące znaczenie będą mieć jednak publikowane w USA dane makroekonomiczne.
Krzysztof Kochan