Impulsem do wybicia się ze strefy 1.2240 - 1.2290 może być dzisiejsze spotkanie FOMC i decyzja w sprawie stóp procentowych. Alan Greenspan ma tym razem dość trudne zadanie, bowiem z jednej strony brak podwyżki stóp procentowych oznaczał będzie faktyczne obawy o stan amerykańskiej gospodarki, która jak jeszcze niedawno zapewniał, nie ma przed sobą większych problemów, czego niestety nie potwierdził fatalny, piątkowy raport z rynku pracy. Z drugiej strony podwyżka stóp wpłynie negatywnie na rynek kapitałowy w Stanach, gdzie indeksy znajdują się blisko swoich ostatnich minimów, a podwyżka stóp pomogłaby je z pewnością popchnąć niżej. Dla dolara pozostawienie, bądź podwyższenie ceny pieniądza będzie tu tylko impulsem do dalszego ruchu. Posiedzenie FED jednak dopiero wieczorem, natomiast wcześniej inwestorzy zapoznają się jeszcze ze wstępnymi danymi o dynamice wydajności pracy za II kwartał, choć dane te nie powinny tu akurat wywołać większego ruchu na walucie.
EUR/USD
Po piątkowym osłabieniu amerykańskiej waluty rynek wpadł w konsolidację w niewielkim zakresie ok. 1.2240 - 1.2290. W przypadku wybicia dołem i kontynuacji korekty piątkowego wzrostu, wsparcia doszukiwać się należy przy poziomie szczytu z 27 lipca na 1.2187 oraz nieco niżej znajduje się linia trendu wzrostowego, nad którą udało się w piątek ponownie powrócić. Zlokalizowana jest ona przy cenie ok. 1.2150. Z jednej strony większe prawdopodobieństwo należałoby przypisywać możliwości dalszej deprecjacji dolara, bowiem brak chęci do szybkiej realizacji zysków z krótkich pozycji na dolarze sugerowałby właśnie taką możliwość. Z drugiej strony należy jednak pamiętać o krótkoterminowym wykupieniu rynku, chociaż same oscylatory zostały już schłodzone i dalszym spadkom wartości amerykańskiej waluty przeszkadza obecnie jedynie spadający MACD, który znajdując się jeszcze w strefie wykupienia ma tu jeszcze przed sobą nieco potencjału spadkowego.
USD/JPY
Trochę mniej żywiołowa reakcja na piątkowe dane z rynku pracy była widoczna na dolarze w stosunku do jena japońskiego. Rynek wyraźnie ma tu chęci do korekty, która przybrała formę krótkoterminowego trendu wzrostowego. Do tej pory przecena, która miała tu w piątek miejsce została już skorygowana do 50%, zatem o wyraźnej przewadze posiadaczy krótkich pozycji w amerykańskiej walucie mówić tu nie można. Najbliższym oporem jest wczorajsze maksimum, czyli 110.90. Wsparcie stanowi natomiast krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, której popytowe działanie widoczne jest już dziś rano. Obecnie znajduje się ona przy cenie 110.40. Warto również zwrócić uwagę, że piątkowym osłabieniem rynek dolarjena wyznaczył tu dolne ograniczenie spadkowego kanału, którego zakres to obecnie 109.77 - 111.63. Sugerowałoby to teraz ruch do linii trendu spadkowego, czyli ograniczenia górnego i potwierdzenia formacji trzecim punktem stycznym. Pozytywnie wygląda tu rosnący MACD w połączeniu z wyprzedanym oscylatorem stochastycznym, co powinno pomagać kupującym amerykańską walutę w testowaniu wczorajszego szczytu i wybiciu się nad jego poziom.