Dopiero późnym wieczorem wpływ na notowania poszczególnych par wpływ będzie mieć decyzja amerykańskiego banku centralnego (FED) w kwestii stóp procentowych. Naszym zdaniem powinno dojść do podwyżki stóp, co tym samym przełożyłoby się na nieznaczne umocnienie dolara i osłabienie się euro.
Dzisiaj rano w wywiadzie dla jednej z gazet, minister finansów Mirosław Gronicki powiedział, iż większe od zakładanych wpływy w tegorocznym budżecie powodują, iż potrzeby pożyczkowe rządu będą mniejsze o 10 mld zł. Informacja ta nie powinna mieć jednak większego wpływu na rynek, choć częściowo doprowadzi zapewne do zwyżki cen papierów dłużnych.
Podsumowując, tak jak pisaliśmy wcześniej, do jutra, kiedy to zaplanowany został przetarg obligacji, a Narodowy Bank Polski ma ogłosić dane o bilansie płatniczym za czerwiec, złoty powinien pozostawać stabilny. Później spodziewamy się kolejnej fali jego umocnienia.
Rynek międzynarodowy: Czy droga ropa wpłynie na decyzję FED?
Od wczorajszego popołudnia notowania dolara na rynkach światowych niewiele się zmieniły - stracił on na wartości minimalnie. Uwaga rynku skupia się teraz na dzisiejszej decyzji amerykańskiego banku centralnego, a także na wciąż napiętej sytuacji na rynku ropy, która notuje nowe maksima. Na niewiele zdały się zatem wczorajsze deklaracje przewodniczącego OPEC, który nie wykluczył możliwości zwiększenia dziennego wydobycia o 3 mln baryłek (wszakże decyzja taka miałaby zapaść dopiero 15 września, czyli po tzw. wakacyjnym szczycie paliwowym w USA), a także informacje z Rosji, gdzie nie doszło do blokady wydobycia przez będący w poważnych tarapatach Jukos. Kolejny raz wpływ miały informacje z Iraku, gdzie doszło do wstrzymania wydobycia tego surowca w południowej części kraju. Powstanie szyitów pod wodzą Muktady Al.-Sadra coraz bardziej się rozszerza i jest ryzyko, iż wojskom koalicji będzie coraz trudniej utrzymać kontrolę w tym regionie.