Spadek miał charakter dość systematyczny i z niewielkimi korektami trwał do końca sesji. W trakcie sesji widać było wyraźną presję ze strony otwierających krótkie pozycje - LOP rósł a baza osiągała silnie ujemne wartości. Wolumen był wczoraj wysoki - najwyższy od blisko czterech tygodni. Podobnie liczba otwartych pozycji. Kurs kontraktów przełamał dołki z ostatnich 3 miesięcy i spadł do poziomu najniższego od końca stycznia. Było to możliwe jednak tylko dzięki znacznemu spadkowi wartości bazy (najniższa w tym roku) - WIG20 wyhamował spadek na poziomie dołka z połowy lipca. Teoretycznie wysoki LOP i wolumen potwierdziły wczorajszą zniżkę kursu. Warto jednak pamiętać, że wysoki LOP i wolumen można było obserwować w połowie lipca - wtedy jednak nie zapowiadało to kontynuacji spadku, ale skończyło się ustanowieniem lokalnego dołka notowań.
Obraz techniczny pogorszył się. O przełomie mówić jednak jeszcze nie należy. W ostatnich 3 miesiącach zdarzały się tak silne jednosesyjne spadki a rynek mimo wszystko utrzymywał się w obrębie ok. 100 pkt konsolidacji. Obecnie kurs kontraktów znajduje się blisko dolnego ograniczenia tej konsolidacji. Kurs, co prawda, przełamał poprzedni dołek na 1627 pkt, ale na razie można traktować ten ruch jedynie w kategoriach naruszenia wsparcia. Większość wskaźników technicznych ma układ negatywny, najszybsze znajdują się jednak w strefach wyprzedania, sygnalizując przynajmniej wyhamowanie spadków na najbliższych sesjach. Skala przeceny w ciągu ostatniego tygodnia jest już znacząca (85 pkt) a silnie ujemna baza może oznaczać lokalne przesilenie. To może oznaczać, że już w trakcie dzisiejszej sesji dojdzie do próby odbicia. Pierwsze ważne wsparcie to wczorajsze zamknięcie - 1620 pkt. Najważniejszym na dziś oporem jest dołek intraday z poniedziałku - 1640 pkt. Blisko tego poziomu znajduje się też połowa wczorajszej czarnej świecy - 1642 pkt.