Na dzisiaj nie zostały zaplanowane żadne dane makroekonomiczne, także nie widać powodów dla których pozytywna tendencja na złotym miałaby się zmienić. Najbliższe kluczowe dla rynku dane o inflacji za lipiec opublikowane zostaną dopiero w najbliższy poniedziałek.
Rynek międzynarodowy: Dolar nieco stracił na wartości
Od wczorajszego popołudnia notowania dolara nieco straciły na wartości - notowania EUR/USD odbiły się tym samym od rejonów figury 1,22 i wzrosły dzisiaj nad ranem do oporu 1,2250. Przyczyniły się do tego opublikowane wczoraj o godz. 20:00 gorsze dane o deficycie budżetowym USA, który w lipcu wzrósł do 69,2 mld USD wobec oczekiwanych 60 mld USD - a nie od dzisiaj wiadomo, iż kwestia deficytu (ów) jest główną bolączką amerykańskiej gospodarki. Dzisiaj rano nadeszły z kolei nieco lepsze dane dla europejskiej waluty - opublikowane zostały dane o wzroście PKB w II kwartale w Niemczech i Francji. O ile w pierwszym przypadku wzrost okazał się zgodny z oczekiwaniami i wyniósł 0,5 proc. kw/kw, to we Francji wzrost przewyższył oczekiwania i wyniósł 0,8 proc. (szacunki 0,6 proc.).
Nie spodziewalibyśmy się jednak kontynuacji tej niekorzystnej dla dolara tendencji. Dzisiaj po południu opublikowane zostaną dane makroekonomiczne z USA, które powinny stać się kolejnym wsparciem dla "zielonego". O godz. 14:30 tradycyjnie podane zostaną informacje o cotygodniowym bezrobociu (szacowany nieznaczny wzrost liczby podań do 338 tys. z 336 tys.), a także kluczowa sprzedaż detaliczna w lipcu (rynek spodziewa się jej wzrostu o 1,1 proc. wobec spadku o 1,1 proc. w czerwcu), oraz o godz. 16:00 informacje o czerwcowych zapasach firm (prognoza 0,5 proc. wobec 0,4 proc. w maju).
Przygotował: