Po wczorajszych nieco gorszych danych o produkcji przemysłowej, która w lipcu wyniosła 6 proc. r/r analitycy bankowi nie obawiają się większych zmian w polityce podwyżek stóp przez Radę Polityki Pieniężnej - nadal prawdopodobna jest 25 pkt. podwyżka na zaplanowanym na przyszły tydzień posiedzeniu. Jest to pozytywna informacja i zgodna z naszymi wcześniejszymi prognozami. Zatem dzisiaj po wczorajszym osłabieniu się naszej waluty można spodziewać się ponownych zleceń zakupu złotówek.
Rynek międzynarodowy: "Zielony" nieco słabszy w obawie o dzisiejsze dane makro
Od wczorajszego popołudnia notowania dolara nieco straciły na wartości wobec euro i poziom 1,2280 na EUR/USD pozostał niepokonany. Do takiego rozwoju wypadków przyczyniła się m.in. sytuacja na rynku ropy naftowej - wczoraj ustanowione zostały nowe jje szczyty powyżej 47 USD za baryłkę (CRUDE) do czego przyczyniły się kolejne nienajlepsze informacje z Iraku, a także z rosyjskiego Jukosu. Prezydent kartelu OPEC zapowiedział, iż podczas wrześniowego spotkania w Wiedniu dojdzie do rozmów w kwestii zwiększenia wydobycia tego surowca, jednak uchylił się od szczegółowych odpowiedzi teraz, co tylko dodatkowo zwiększyło obawy rynku i wywindowało ceny na nowe poziomy.
Dzisiaj dojdzie do publikacji kolejnych danych z USA - o godz. 14:30 mamy cotygodniowe bezrobocie (prognoza 335 tys.), o 16:00 indeksy wyprzedzające koniunktury w lipcu (progn. -0,2 proc.), a o godz. 18:00 sierpniowy indeks Philly FED obrazujący aktywność przemysłu w jednym z największych okręgów wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych - oczekuje się jego spadku do 32 pkt. z 36,1 pkt. w lipcu. Rynek obawia się jednak, iż publikowane informacje mogą okazać się nieco gorsze i przed ich publikacją dolar nieznacznie traci na wartości. Nie oczekiwalibyśmy jednak przełamania kluczowego poziomu 1,2380 na EUR/USD i tak jak pisaliśmy wcześniej "zielony" powinien być nieco mocniejszy w perspektywie najbliższych dni.
Przygotował: