Z ciekawą sytuacją mamy do czynienia na rynku ropy, gdzie od kilku dni trwa korekta spadkowa. Cena baryłki zniżkowała poniżej 44 dolarów, podczas gdy w miniony piątek zbliżała się do 50 dolarów. Sytuacja ta wyraźnie sprzyja wartości dolara.

Opublikowane wczoraj w Stanach Zjednoczonych dane ekonomiczne nie wywołały dużych zmian na rynku. Okazały się one dość mieszane. Zamówienia na dobra trwałe zwyżkowały wprawdzie o 1,7%, czyli bardziej niż się tego rynek spodziewał. Trzeba jednocześnie zwrócić uwagę na to, że tak silny wzrost wynikał przede wszystkim z zamówień na środki transportu. Po ich odliczeniu, zamówienia na dobra trwałe wzrosły jedynie o 0,1%. Znacznie gorsze od oczekiwań okazały się dane mówiące o sprzedaży nowych domów.

Rynek międzynarodowy oczekuje przede wszystkim na dane mówiące o wzroście gospodarczym odnotowanym w Stanach Zjednoczonych w II kw. 2004 oraz na informacje o nastrojach konsumentów. Wszystko to poznamy jednak dopiero jutro. Jutro będzie też miało miejsce wystąpienie szefa FED A. Greenspana. Wszelkie uwagi dotyczące polityki monetarnej mogą mieć bardzo duży wpływ na rynek walutowy. Kolejne posunięcia FED w kwestii stóp procentowych będą naszym zdaniem kluczowe dla wartości waluty amerykańskiej.