Jeśli jednak odliczyć same środki transportu, to dane okazałyby się lekko gorsze od prognoz. W reakcji doszło do wahnięcia rynku w obie strony, po czym notowania wróciły do poziomu sprzed publikacji. Później rynek już wygasał i niewiele się działo. Z fundamentalnych czynników niewiele może rynek również dziś rozruszać, bowiem z USA mamy tylko po południu cotygodniową publikację danych o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych. Ważniejsze będą te w przyszłym tygodniu, bowiem poprzedzały będą piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy, w tym najważniejsze Nonfarm Payrolls. Można jeszcze dziś zwrócić uwagę na wskaźnik IFO, obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców, bowiem jakieś większe niespodzianki mogą tu wpłynąć na wartość euro.
Jeśli chodzi o krajową walutę, to oczywiście wiadomością dnia była podwyżka stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej o 50pb, czego nikt się nie spodziewał, z rynkiem włącznie. Oczywiście użyta argumentacja okazała się taka sama, jak przy poprzednich ruchach RPP, czyli obawy o przyszłą inflację. Co ciekawe, pojawiały się już głosy, że to nie koniec podwyżek ceny pieniądza, jak na ten rok. Warto tu przypomnieć sugestie Leszka Balcerowicza, który kilka tygodni temu sugerował właśnie, że cykl podwyżek będzie bardziej dynamiczny, niż poprzedni trend spadku stóp procentowych. Złoty oczywiście zareagował skokowym umocnieniem o około 5 groszy do dolara i euro, jednakże do zakończenia dnia umocnienie to zostało już niemal całkowicie skorygowane.
EUR/USD
Wczorajszy dzień przyniósł nieznaczna korektę poprzedniego trendu aprecjacji dolara. W zasadzie cały jej przebieg (głębokość) sugeruje, że wciąż jest bardzo duży popyt na amerykańską walutę i każde lekkie odbicie jest wykorzystywane do zajmowania długich pozycji na dolarze. Nie wróży to dobrze posiadaczom euro i sugeruje test wczorajszych minimów, a w konsekwencji ich przebicie i kontynuację wzrostu wartości dolara. Podażowo działała wczoraj również dość stroma linia trendu spadkowego, która dopiero obecnie zdaje się być delikatnie naruszana. Jej utrzymanie byłoby kolejnym dowodem siły amerykańskiej waluty. Najbliższym oporem, oprócz wspomnianej linii, jest wczorajsze maksimum, które zlokalizowane jest przy cenie 1.2113. Nieco wyżej podaż powinna się również pokazać przy wtorkowym maksimum, czyli 1.2165 oraz dolnym ograniczeniu 2-tygodniowej konsolidacji na 1.2178. Na razie jednak ważniejsze będzie zachowanie się rynku na wsparciach, a najbliższym jest wczorajsze minimum, które wyznaczone zostało przy cenie 1.2050 (161,8% zniesienia wysokości ostatniego trendu horyzontalnego). Kolejnym popytowym poziomem będzie już 1.2000. Wczorajsze, niewielkie wahania doprowadziły do pożądanego przez posiadaczy dolara zredukowania wyprzedania krótkoterminowych wskaźników, co dawałoby w tym układzie kolejną możliwość umocnienia dolara i testu wspomnianych wsparć.
USD/JPY