Skoro o stopach mowa, to oczywiście na krajowym rynku wydarzeniem tygodnia była kolejna, zaskakująca decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Chodzi naturalnie o podwyżkę ceny pieniądza o 50pb, a nie o 25pb, jak powszechnie sądzono. W pierwszej chwili doprowadziło to do skokowego umocnienia złotego, jednakże jeszcze tego samego dnia inwestorzy, którzy mieli otwarte pozycje pod decyzję RPP, zaczęli "sprzedawać fakty", tym bardziej, że większa podwyżka była dla nich dodatkowym sygnałem, że o kolejne może nie być już tak łatwo w najbliższym czasie, zatem decyzja o zamykaniu pozycji tym łatwiej przyszła. Impuls, jaki się pojawił na rynku złotego w środę pod koniec notowań, doprowadził do wyraźnego osłabienia krajowej waluty również w czwartek, gdzie euro podrożało do poziomu 4.50, natomiast dolar do ok. 3.73. Piątek przyniósł już odreagowanie poprzedniej przeceny złotego.
O ile miniony tydzień pod względem publikacji makroekonomicznych nie był zbyt ciekawy, o tyle ten tydzień będzie już pod tym względem nieco bardziej atrakcyjny. Punktem kulminacyjnych będzie piątek, gdzie opublikowany zostanie comiesięczny raport o stanie amerykańskiego rynku pracy. Najważniejszymi danymi, które w jego skład wchodzą, będzie liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych (Nonfarm Payrolls). Każdy, kto obserwował zachowanie rynku podczas wcześniejszych publikacji tych danych wie, że zmiany po 100-150pips w ciągu kilku sekund nie są tu niczym dziwnym, zatem warto o tym pamiętać pozostając z otwartą pozycją w piątek o godzinie 14:30. Oczywiście na piątkowym raporcie dane się nie kończą. W poniedziałek podane zostaną informacje dotyczące dynamiki zmian wydatków i dochodów ludności. We wtorek otrzymamy wskaźnik Chicago PMI oraz wskaźnik zaufania konsumentów. W środę będą to dynamika wydatków na inwestycje budowlane oraz sprzedaż samochodów i ciężarówek. Ciekawie zapowiada się również czwartek. O 13:45 zapoznamy się z decyzją ECB w sprawie poziomu stóp procentowych, natomiast po południu podane zostaną cotygodniowe dane o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych (ze względu na piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy, tym razem inwestorzy będą się już tym danym uważniej przyglądali), dynamika wydajności pracy za II kwartał oraz dynamika zamówień w przemyśle. Piątkowy raport składał się będzie między innymi z danych o stopie bezrobocia, zatrudnieniu w sektorach pozarolniczych, dynamice zarobków i średniej długości tygodnia pracy. W piątek opublikowany zostanie jeszcze o 16:00 indeks ISM dla sektora usług. Jak więc widać, dawka informacji na ten tydzień wygląda zachęcająco i wiele wskazuje na to, że do nudnych nie powinien on należeć i to zarówno z przedstawionych przesłanek fundamentalnych, jak i niżej omówionych przyczyn technicznych.
EUR/USD
Technicznie miniony tydzień był ruchem do dolnego ograniczenia 5-miesięcznego kanału wzrostowego, gdzie rynek w piątek właśnie się zatrzymał, delikatnie nawet naruszając wsparcie. W średnim terminie sytuacja eurodolara wygląda zatem coraz ciekawiej. Aktualny, wzrostowy kanał można tu potraktować jako formację flagi. Jednakże bardzo istotny może się tu okazać również poziom dołka z 4 sierpnia na 1.1969. Sierpniowe wahania można tu bowiem również potraktować jako ruch powrotny do dolnego ograniczenia formacji klina zwyżkującego, z którego doszło do wybicia 23 lipca. Tym samym przebicie wsparcia przy 1.1969 doprowadziłoby do wygenerowania średnioterminowego sygnału sprzedaży i zwiastowało trwalsze umocnienie amerykańskiej waluty. Warto także wspomnieć, że siła amerykańskiego dolara została potwierdzona już 2 tygodnie temu, gdy byliśmy świadkami walki na poziomie linii trendu spadkowego (luty - lipiec). Nie udało jej się trwale sforsować, czego konsekwencją była aprecjacja dolara z minionego tygodnia. W przypadku obrony aktualnych poziomów wsparcia, aby nadal mówić o przewadze amerykańskiej waluty, ewentualna korekta nie powinna wyjść nad poziom tejże linii, które znajduje się teraz przy cenŚrednioterminowe wskaźniki nie wnoszą wiele nowego do obrazu rynku. Oscylacje wewnątrz wspomnianego kanału skutecznie sprowadziły MACD do niewielkich wahań wokół linii równowagi. Wzrostowe odreagowanie sygnalizują jedynie oscylatory, a zwłaszcza Stochastic, gdzie można się niebawem spodziewać sygnału kupna (euro). Jeśli chodzi o krótki termin, to od środy doszło do ustabilizowania sytuacji i wahania eurodolara oscylowały w zakresie rozszerzającego się trójkąta. Piątkowa końcówka doprowadziła już do wybicia się z niego dołem, co zaowocować powinno teraz pogłębieniem spadku wartości europejskiej waluty. Najbliższe wsparcia znajdują się przy cenie 1.2000 oraz nieco niżej również wspomniany dołek z początku sierpnia na 1.1969, którego wyraźne przekroczenie doprowadzi już do wygenerowania sygnałów o średnioterminowym znaczeniu. Obronie wspomnianych wsparć sprzyja obecnie układ krótkoterminowych wskaźników, gdzie widoczne jest już wyraźne wyprzedanie, zatem zachęcać to będzie do otwierania długich pozycji w euro względem dolara, choć w tym układzie przydałoby się jeszcze potwierdzenie cenowe takiej decyzji, a za takowe uznać można np. wyjście nad spadkową linię trendu, która aktualnie znajduje się przy cenie 1.2100. Jednakże biorąc pod uwagę średnioterminową kondycję dolara, bardziej rozsądnym rozwiązaniem jest teraz wykorzystywanie umocnienia euro do otwierania krótkich, średnioterminowych pozycji.
USD/JPY