Cena wspólnej waluty do złotego znalazła się powyżej poziomu 4,4700 (max. 4,4730), a cena dolara do złotego powyżej 3,7100 (max. 3,7125). Nasza waluta straciła na fali zlecenia na jej sprzedaż zrealizowanego przez jeden z zachodnich banków. W kolejnej części spadek notowań złotego wyhamował, a złotówka ustabilizowała się przy odchyleniu na poziomie 3,70/80 proc. po mocnej stronie parytetu. Tak jak rano płynność na rynku była niewielka.
Strategia:
Inwestorzy w ciągu dnia nie zawierali większych transakcji z niepokojem oczekując na przedstawiany we wtorek przed południem przez NBP raport o inflacji za okres kwiecień - czerwiec (dokument ten będzie zawierał także projekcję inflacji banku) oraz wynik poniedziałkowego, nieoficjalnego spotkania w podwarszawskim Klarysewie (ministrowie omawiają założenia budżetu na 2005 r.). Wydaje się, że w najbliższych dniach złoty powinien podążać w kierunku odchylenia na poziomie 4,50/75 proc. po mocnej stronie parytetu. Zakładając spadek kursu EUR/USD poniżej poziomu 1,2000 w większym stopniu powinna deprecjonować cena euro do złotego.
EUR/USD: Nadal powyżej 1,2000
W pierwszej części poniedziałkowego handlu notowania europejskiej waluty do dolara rosły. Kurs EUR/USD, który jeszcze rano znajdował się przy 1,1990 zwyżkował do ok. 1,2060. Nieudana próba trwałego przebicia w dół poziomu 1,2000 skłoniła inwestorów do zmniejszenia zaangażowania w zielone. Sytuacja na rynku eurodolara uległą zmianie o godz. 14:30, kiedy to napłynęły dane ze Stanów Zjednoczonych. W lipcu wydatki osobiste Amerykanów wzrosły o 0,8 proc., a ich dochody o 0,1 proc. Analitycy oczekiwali wzrostu odpowiednio o 0,7 i 0,5 proc. Choć dane o dochodach były gorsze niż oczekiwano to inwestorzy pozytywnie odebrali fakt wzrostu wydatków (w dużym stopniu odpowiedzialnych za tempo wzrostu PKB). Cena euro do dolara spadła przejściowo w okolice poziomu 1,2020.