Przyczyn aktualnej, stosunkowo dobrej kondycji europejskiej waluty można dopatrywać się bardziej w czynnikach technicznych, czyli krótkoterminowym wyprzedaniu rynku po ostatnim wzroście wartości dolara, niż po konkretnych informacjach makroekonomicznych. Te zostaną dziś podane dopiero o godzinie 16:00, a będą to wskaźnik Chicago PMI oraz wskaźnik zaufania konsumentów.
Na krajowej walucie nie zrobił specjalnie wrażenia południowy raport NBP na temat inflacji. Oceniono, że sierpniowa podwyżka stóp procentowych nie jest wystarczająca, żeby do końca roku sprowadzić inflację do zakładanego poziomu 2,5%. Stanowi to tym samym dalszą presję na wzrost ceny pieniądza w tym roku. Rynek złotego przyjął te informacje nieznacznym umocnieniem, które jednak bardziej wynika z dzisiejszego zachowania eurodolara, niż samych wiadomości z NBP. Tym samym krajowa waluta ponownie oddaliła się od istotnych poziomów oporów (dla euro 4.50, dla dolara 3.73).
EUR/USD
Rynek eurodolara przebił dziś krótkoterminową linię trendu spadkowego i tym samym została otwarta droga do osłabienia amerykańskiej waluty do okolic szczytu z piątku, który znajduje się przy cenie 1.2133. Jest to obecnie najbliższy, podażowy poziom, którego znaczenie wzmocnione jest również poprzez znajdujące się tu 38,2% zniesienie ostatniego trendu aprecjacji dolara. Jest to również stosunkowo bezpieczny poziom, jeśli chodzi o zasięg aktualnej korekty, bowiem jeśli kupującym europejską walutę nie uda się wybić wyżej, to nadal można będzie mówić jedynie o korekcie, a tym samym tylko kwestią czasu byłoby jej zakończenie i ruch w kierunku ostatnich minimów, czyli 1.1986. Wariantowi zakończenia wzrostu wartości euro sprzyja również pojawiające się coraz większe wykupienie rynku, widoczne na krótkoterminowych wskaźnikach.
USD/JPY