Kurs USD/PLN spadł do ok. 3,6650. W stosunku do euro wartość złotego nie uległa większej zmianie (kurs EUR/PLN pozostał w ciągu dnia w zakresie 4,4350/400 - 4,4650/700). Według przygotowanej przez NBP projekcji jest 50 proc. prawdopodobieństwo tego, że inflacja w okresie październik - grudzień 2005 r. wyniesie 2,8 - 5,5 proc., a rok później 1,6 - 5,1 proc. Według słów wiceprezesa NBP, Krzysztofa Rybińskiego projekcja ta, choć bazująca na danych sprzed 21 lipca uwzględnia lipcową, 25 pkt. podwyżkę poziomu stóp procentowych. Nie uwzględnia ona jednak tej, 50-pktowej na którą RPP zdecydowała się w sierpniu.
Strategia:
Podtrzymujemy nasze zdanie o tym, że w tym roku należy oczekiwać jeszcze dwóch 25 pkt podwyżek poziomu stóp procentowych. Tym niemniej na najbliższym, wrześniowym posiedzeniu Rada powinna jednak pozostawić je na niezmienionym poziomie. Co do złotego to spodziewamy się, że w najbliższym okresie jego wartość będzie pozostawała w miarę stabilna. W obecnych warunkach kurs EUR/PLN ma szansę powrócić do ok. 4,4650/4,4700, gdzie będzie okazja żeby go ponownie sprzedać. Kurs USD/PLN po spadku do ok. 3,6500 to z kolei okazja do jego kupna.
EUR/USD:
1,2125 - do takiego właśnie poziomu dotarł kurs EUR/USD w oczekiwaniu na publikowane po południu dane marko z USA. Analitycy spodziewali się, że obie figury będą gorsze niż miesiąc wcześniej, a inwestorzy dając wiarę ich pesymistycznym prognozom sprzedawali dolary. Specjaliści oczekiwali, że wartość indeksu Chicago PMI spadnie w sierpniu do 60,8 pkt z 64,7 pkt w lipcu, a wskaźnik zaufania konsumentów za ten sam miesiąc zniżkuje do 103,5 pkt z 106,1 pkt w lipcu. Wzrost ceny euro do dolara był spory bo 80 pkt. Jeszcze na otwarciu wtorkowej sesji wynosiła ona bowiem 1,2045. Na rynku mówi się także o tym, że spadki wartości zielonego były skutkiem obaw o bezpieczeństwo towarzyszącym drugiemu dniowi krajowej konwencji Partii Republikańskiej odbywającej się w Nowym Jorku. Jeszcze przed południem napłynęły dane z Eurolandu. Według wstępnych szacunków inflacja w sierpniu wyniosła 2,3 proc., tyle samo co w lipcu i nieco niżej niż spodziewali się analitycy (2,4 proc.). Informacje te przeszły jednak na rynku bez większego echa. O godz. 16:00 napłynęły długo oczekiwane dane z USA. Były jeszcze gorsze niż oczekiwano. Indeks Chicago PMI spadł do 57,3 pkt, a wskaźnik zaufania konsumentów do 98,2 pkt. Po podaniu tych informacji kurs EUR/USD powiększył wzrosty do ok. 1,2155.