Wczoraj KGHM (strajki w Peru i niskie zapasy - miedź rośnie) dała sygnał do
wzrostu indeksów i analogiczną sytuację mamy teraz. Spółka wyrwała na
sesyjne szczyty i przeciwieństwie do reszty towarzystwa, tutaj pokazały się
obroty i trwa walka popytu z podażą. Na reszcie albo umówione transakcje
wymiany między funduszami, albo sztuczne ustalanie kursu malutkimi